piątek, 1 stycznia 2021

Nowy Rok czas zacząć

 Nowy Rok czas zacząć -  oczywiście od wyzwania czytelniczego, choć w roku poprzednim dałam plamę, zawaliłam trzy ostatnie miesiące. Zmęczenie materiału? Być może. Nie znaczy to, że tym razem obiecuję poprawę, bo nie obiecuję. Nie będę lepsza, nie będę bardziej sumienna, nie robię żadnych postanowień. Będzie jak będzie. Żadnego spinania się. Spróbuję wystartować w wyzwaniu Trójki E-pik i tyle. No, może jeszcze Book Trotter.  Jeśli nie padnie, a byłoby szkoda. Póki co - Trójka E-pik 


W tym miesiącu czytamy:

- kandydat do książki roku

- książka z motywem ( lub autorem ) LGBT -  "Kowalska. Ta od Dąbrowskiej" Sylwia Chwedorczuk

- Nowy Początek

Planów na razie brak, może jedynie to, że chciałabym realizować wyzwanie zasobem mojej biblioteczki, a przynajmniej dwa hasła. Czyli jednak postanowienie.


Szczęśliwego Nowego Roku 😊


niedziela, 22 marca 2020

Dziennik z czasów zarazy - 22.03.2020

Minęło już trochę czasu od pierwszego zarażenia w Polsce - 5.03.2020. Sytuacja staje się poważniejsza z dnia na dzień - wczoraj 536 osób. Mam dużo wolnego czasu. Tak naprawdę od kilku lat mam dużo wolnego czasu, ale teraz w dobie zagrożenia ten czas jakby się rozciągnął. I tak, im więcej mam czasu, tym bardziej go marnotrawię. Odskocznią od realiów powinna być książka, a nie jest. Nie mam szczęścia do książek. Dwie wysłuchane książki z hamburskiego cyklu Craiga Russella są tak krwiste, że nie poprawiają nastroju. Poczytałabym sobie jakąś przyzwoitą sensację, bez krwawych jatek, a tu znów pech. Z półki wyciągam "Wyspę strachu" Hakana Ostlundha.
No i znów krwawo.

Jako odtrutkę na podorędziu trzymam "Godzinę pąsowej róży" Marii Kruger . Czytałam przed laty, byłam bodajże w szkole podstawowej, ale sporo pamiętam, może po drodze widziałam też film? Książka już mnie tak nie bawi jak kiedyś, ale na pewno jest całkiem znośną odskocznią. Taka polska wersja podróży w czasie po babsku.

Choć postanowiłam trzymać się z daleka od tv, to jednak włączam, oglądam niusy i popadam w stan przygnębienia. Oby nie powtórzyły się włoskie doświadczenia. Najgorsza jest niepewność, bo tak naprawdę wszystko co przed nami jest wielką niewiadomą. Patrzę na półki, a tam "Bastion" Kinga, "Głód" Mastertona, "Droga" Cormaca  McCarthy. To co miało być fikcją, staje się rzeczywistością.

******
Statystyki rosną, właśnie wpada wiadomość - 547 zakażonych osób.

niedziela, 8 marca 2020

Russell - Cykl Hamburski

Jestem tradycjonalistką i nie bawią mnie krwawe jatki we współczesnych kryminałach. Na mojej półce książek przeczytanych* wylądowała powieść Craiga Russella "Krwawy orzeł". To pierwsze moje zetknięcie z autorem, ale jakoś irracjonalnie ucieszyło mnie to, że jest Szkotem. Na autora trafiłam poszukując jakiejś książki z motywem baśniowym do marcowego wydania Trójki e-pik


Wpisując różne hasła bajkowe w wyszukiwarkę, trafiłam na tytuł "Baśniowy morderca" Craiga Russella. Okazało się, że książka jest częścią Cyklu Hamburskiego i to wcale nie pierwszą. Powstał dylemat: czytać tę część, czy zacząć od początku? Pytanie to zadane na forach tu i ówdzie pozostało bez odpowiedzi. Rad nierad zaczęłam od początku, tym bardziej, że "Baśniowy morderca" to część druga. Pierwszy tom, jak wspominałam, okazał się powieścią pełną krwawych, wymyślnych zbrodni. Akcja wartka, wciągająca. Czytelnik nie ma czasu się nudzić, ale zamyka na cztery spusty wyobraźnię, by nie widzieć obrazów, jakie skrupulatnie odmalowuje autor. Będąc po niedawnej lekturze powieści Georges'a Simenona "Maigret i hurtownik win" tym bardziej razi mnie drastyczność "Krwawego orła" i jej "przeludnienie". Mafie tureckie, mafie ukraińskie, oszołomy i dewianci, i na dokładkę Wikingowie. Ach, te stare dobre czasy, kiedy kryminały były soft i dawało je się czytać do poduszki.

* czytane lub odsłuchane

niedziela, 26 stycznia 2020

Poległam

Styczeń okazał się miesiącem mało czytelniczym. Rozgrzebanych kilka książek, których zapewne nie zdążę przeczytać/wysłuchać do końca miesiąca. Lista klęski dość pokaźna:

- Zbrodnia i kara - Fiodor Dostojewski - Audiobook
- Mała księga Islandczyków - Alda Sigmundsdottir ( czyli Córka Zygmunta ) - papier
- Damy ze skazą - Kamil Janicki - ebook
- Amy. Moja córka - Mitch Winehouse - audiobook
Powinnam jeszcze nadrobić zaległości z Book-Trotter : literatura niemiecka, literatura rosyjska, literatura włoska, literatura austriacka.

Powód? Nadrabianie zaległości filmowych. Efekt jest taki, że śnią mi się po nocach koszmary. Książki łączą się z filmami. Film "Drive" ze "Zbrodnią i karą" . I z prozą życia. Dostaję wieczorem od koleżanki wiadomość, że ktoś podarował jej skarbonkę na pomoc bezdomnym zwierzakom. W skarbonce ponad 1000 zł. W takich przypadkach jest to suma zawrotna. No więc wszystko pomieszało się w moim śnie. Mam milion! Wiem, że to pieniądze nielegalnie zdobyte i na pewno maczał w tym palce Ryan Gosling. No i problem, włączają mi się przeżycia Raskolnikowa. Miotam się, bo nie wiem, co zrobić z pieniędzmi. Wiem, że wszyscy wiedzą, gdzie jest kasa. Ani to gdzieś schować, ani wpłacić na konto. Jedyne wyjście, wyrzucić do śmietnika. Pozornie, bo wciąż jestem obserwowana. Kiedy się budzę, oddycham z ulgą. Nie mam żadnej kasy, na szczęście.
Pieniądze jednak szczęścia nie dają
PS.

niedziela, 12 stycznia 2020

Wyzwanie czytelnicze - Lubimy czytać



Zaglądam z ciekawości, bo różne te wyzwania. Jedne  ciekawe, inne mniej, a i są, jak dla mnie, absurdalne. Tych absurdalnych nie wymienię, bo absurdalne to one są pewnie tylko dla mnie, ponieważ są ludzie, którzy się świetnie przy nich bawią i tym samym więcej czytają.
Na Lubimy Czytać też wyzwanie czytelnicze, nie będę objaśniać, a wrzucę baner , który co nieco wyjaśnia. W miesiącu jedna książka, związana z podanym hasłem. Hasło co miesiąc inne.
W styczniu  wracamy do książki, bądź kontynuujemy czytanie rozpoczętej w roku 2019. Ja od ubiegłego roku trwam przy Dostojewskim, przy "Zbrodni i karze".


Zbyt dużo mam czytania, by się deklarować i do tego wyzwania, ale gdyby się przy okazji udało, to nie mam nic przeciwko temu. A póki co, wszystkim życzę wytrwałości w wyzwaniach, sobie również.

I jeszcze filmowa powtórka z rozrywki. Nie wiem, który raz oglądam film z Henrym Fondą "12 gniewnych ludzi" ( dramat sądowy) Kto nie widział, polecam. Światowa premiera filmu odbyła się 10 kwietnia 1957 roku. Staroć wart uwagi.

czwartek, 9 stycznia 2020

Zaległości i nowości

Zaległości
z poprzedniego roku, które zamierzam nadrobić. Chodzi głównie o wyzwania czytelnicze Trójka e-pik i Book-Trotter.

Jeśli idzie o wyzwanie pierwsze czyli Trójka e-pik to mam na sumieniu trzy niedokończone książki:
- Edycja marcowa - zalegająca cegła (ponad 500 stron) - "Setka" Krzysztofa Vargi
- Edycja kwietniowa - książka z motywem sztuki - "Komeda. Osobiste życie jazzu" Magdaleny  Grzebałkowsiej
- Edycja grudniowa - literatura rosyjska - "Zbrodnia i kara" Fiodora Dostojewskiego

W wyzwaniu Book-Trotter zalegam z literaturą:
- włoską
- niemiecką
- rosyjską
Zmagania z Book -Trotterem zaczęłam z opóźnieniem, stąd zaległości, które mam nadzieję nadrobić

I nowości
Nie zamierzam walczyć z uzależnieniem od kupowania książek. Dziś odebrana Paczka w Ruchu od nieprzeczytane.pl i wcześniej zamówiona w Książnicy "Śliska sprawa". Wciąż czekam na "Złoty Berlin"

niedziela, 5 stycznia 2020

Łempicka inaczej


powieść graficzna


Pewnie, gdyby nie wyzwanie czytelnicze, nigdy nie wzięłabym do ręki komiksu/powieści graficznej. Zawsze byłam przeciwna tego typu literaturze, a tu proszę. Książka przeczytana/obejrzana , mam na własność. Książka zdecydowanie inna, dla mnie zupełne novum. Nigdy nie przeczytałam żadnego komiksu do końca, po pierwszej stronie rezygnowałam. Dlaczego wybrałam komiks z Łempicką? Czytałam biografię, lubię jej malarstwo, nie do pomylenia z kimś innym, bardzo specyficzny sposób malowania. Sama Tamara to postać skandalizująca, kontrowersyjna, tym samym ciekawa.
Książka wydana starannie, jak na książkę o sztuce przystało. Rysunki w kolorze sepii, wszak mowa tu o latach dwudziestych, do komiksu dołączona nota biograficzna, kilka reprodukcji obrazów Łempickiej.  To zasługa wydawnictwa Marginesy. Coraz więcej "Marginesowych" książek na mojej półce. Nie ostatnia to książka z Marginesów i nie ostatnia to powieść graficzna. Czekam na książkę "Złoty Berlin".

"Tamara Łempicka"
Przeczytana w ramach wyzwania trójka e-pik, hasło - powieść graficzna

środa, 1 stycznia 2020

Plany na rok 2020

Żadnych istotnych nie będzie, może jakieś malutkie. Dalej mam zamiar uczestniczyć w dwóch wyzwaniach czytelniczych, jak w ubiegłym roku:


To wyzwanie styczniowe :

powieść graficzna
"ludzie, których powinieneś znać, bo...", czyli książki o znanych osobach
książka z podręcznej biblioteczki/ z nocnego stolika


Tu - literatura  australijska



Moją prywatną dokładką jest to, że staram się wybierać książki z prywatnej półki, ograniczyć zakupy do jednej książki miesięcznie ( to dopiero wyzwanie ) Przyznam się, że dziś kupiłam dwie, a więc następny zakup w marcu. W dalszym ciągu staram się osiągnąć roczne minimum czytelnicze - 52 książki, uzupełnić zaległości w wyzwaniach z poprzedniego roku ( podpatrzone u Sardegny ). I to na tyle. Nie będę szaleć, zrobię to, co możliwe do zrobienia 


wtorek, 30 lipca 2019

Trójka e-pik lipiec 2019

Lipcowa trójka. Wciągnęłam się w to wyzwaniowe czytanie i nawet całkiem dobrze mi to idzie. Kiedy nie mam czasu na czytanie, bo do dokończenia pilne robótki, słucham audiobooków. W końcu też książka tylko w innym formacie.


Hasła na lipiec:
  • palcem po mapie
  • z polityką za pan brat
  • książka napisana w oryginale w nietypowym języku (nie po polsku, niemiecku, angielsku, francusku, rosyjsku)
Tym razem trochę więcej książek.
Palcem po mapie
Blondynka w Tybecie - Beata Pawlikowska*
Może (morze ) wróci - Bartek Sabela




Z polityką za pan brat
Lepperiada - Marcin Kącki



Książka napisana w oryginale w nietypowym języku
Na przykład Martin - Solveig Christov - język norweski


Prześwietny raport kapitana Dosa - Eduardo Mendoza - język hiszpański


Syrenka. Cz. 1 - Camilla Lackberg - język szwedzki
Syrenka. Cz. 2 - Camilla Lackberg - język szwedzki





* wszystkie fotki okładek pochodzą ze strony LCz.

poniedziałek, 29 lipca 2019

Trójka e-pik czerwiec 2019





Czerwcowe motywy
coś pysznego
młodzieżowa przygoda
książka z więcej niż trzema wyrazami w tytule

Coś pysznego - "Śledztwo od kuchni czyli klasyczna powieść kryminalna o wdowie, zakonnicy i psie ( z podtekstem kulinarnym ) Karoliny Morawieckiej

Młodzieżowa przygoda - "Pan Samochodzik i księga strachów" Zbigniewa Nienackiego

Książka z więcej niż trzema wyrazami w tytule - "Niedorajda czyli co nam radzą poradniki" Michała Rusinka

Może krótko. Gdyby przyszło mi wybrać najlepszą, to pewnie wybrałabym Rusinka. Lubię książki, które czegoś uczą, a nie są rozdęte naukowością. Taki jest właśnie Rusinek. Uczy rozśmieszając. 
Na drugim miejscu plasuje się "Śledztwo od kuchni" . Trudno porównywać książki tak różne, ale przyznam, że podobała mi się główna bohaterka, bo nie było tak śmiesznie jak się spodziewałam. No i, niestety, na końcu "Pan Samochodzik". Krótko mówiąc, a raczej parafrazując słowa "Jesiennej deprechy" - Samochodzik już nie cieszy jak kiedyś ...


środa, 29 maja 2019

Trójka e-pik maj 2019

Dobrze, że trwam przy wyzwaniu, bo zapewne niewiele książek bym przeczytała. Było - nie było, trójka e-pik jakoś mnie mobilizuje. Nie zawsze są to tematy, które mnie interesują, ale w końcu okazuje się, że zawsze można znaleźć coś interesującego


W tym miesiącu trzy motywy przewodnie:
List do ciebie
Poczet królowych polskich/europejskich
Książka z liczbą w tytule

List do ciebie
Tu przeszłam samą siebie, bo na koncie trzy książki. Chciałam rzec - przeczytane, ale akurat tak się złożyło, że wszystkie trzy książki to audiobooki.




Początkowo sądziłam, że obie książki to cykl powieściowy, okazało się jednak, że to powieść dwutomowa. Chcąc nie chcąc, przeczytałam oba tomy. Piszę "chcąc nie chcąc" , bo to nie moja bajka - te słodkości, idealna bohaterka, za co się nie weźmie - wszystko się udaje. Przyznać muszę , że przez pierwszą część (tom?) przeszłam w miarę bezboleśnie, ale druga część mnie rozłożyła. Dwa grzyby w barszczu to już nadmiar, pięć to zdecydowany przesyt. Czego w tej książce nie ma: kulinaria, ogrodnictwo, robótki ręczne, miłości, zdrady, seks,wywózki na Syberię, a nawet morderstwo. Umęczyłam się, choć na LC, książka ma wysokie notowania. No, ale co komu. Mnie akurat do gustu nie przypadła. Co mogę dodać? W pierwszej i drugiej części fruwały maile niczym gołębie pocztowe, więc zadanie wyzwaniowe zaliczone, jak mniemam.


Ilekroć zaglądałam do sieci, tylekroć pojawiała się reklama nowej książka Remigiusza Mroza "Listy zza grobu" . Skusiłam się, tym bardziej, że dostępna była na storytelu. Jak dla mnie powieść mocno przekombinowana. Facet po przejściach idzie tropem listów, które otrzymuje jego przyjaciółka. Listy to nic dziwnego, tyle że nadawca nie żyje od wielu lat. Konstrukcja przypomina starą harcerską zabawę w podchody: strzałki wskazujące kierunek poszukiwań, narysowane patykiem na ziemi kopertki powiadamiające o ukrytej wiadomości, zakodowane treści, a wszystko po to, by znaleźć ukryty skarb. W powieści Mroza nie o skarb jednak idzie, a o co, to już musicie przeczytać sami. Nie znam autora, nie czytałam jego poprzednich powieści, ale ta akurat powieść nie zachęciła mnie do czytania innych dzieł tegoż autora.

Poczet królowych polskich/europejskich


To nie pierwsza książka Janiny Lesiak, którą czytałam i nie jedyna, jaką mam na półce. Swoją przygodę czytelniczą z książkami autorki rozpoczęłam od książki "Wspomnienie o Cecylii, smutnej królowej" , potem była "Miłosna kareta Anny J." i w końcu "Jadwiga Jagiełłowa", na półce czeka jeszcze "Dobrawa pisze CV". Przyznam, że najbardziej podobała mi się książka o Cecylii ( książkę czytałam dwa razy) Pewnie do Jadwigi też za jakiś czas wrócę, bo ciekawa konstrukcja, czytelnik poznaje Jadwigę poprzez wspomnienia jej najbliższych. Mnie zastanawia przemiana królowej - z barwnego ptaka w szarą mniszkę. 

Książka z liczbą w tytule


Ja to mam "szczęście". Kolejny głos zza grobu , tym razem w postaci kaset magnetofonowych nagranych przez nastolatkę, która popełnia samobójstwo. Na podstawie książki powstał serial, przez który już nie przebrnęłam.


Chyba najlepsza z czytanych w tym miesiącu. Lekka, dużo humoru, zabawny język, choć nieboszczyków nie brakuje. Ci, którzy śledzą twórczość Rogozińskiego, twierdzą, że to powieść najlepsza w jego dorobku. Nie będę sprawdzać, ale ta powieść jest ok.

Jeszcze notka z okładki:
Bartek jest aktorem, który właśnie wywalczył sobie pierwszą większą
rolę w superprodukcji. Agnieszka ma szansę dostać pracę w popularnym
piśmie o show-biznesie, w którym pracuje już jej przyjaciółka Oliwka.
Obie dostają zadanie napisania reportażu z planu filmowego. Zamiast
ekscytujących plotek znajdują tam jednak... nieboszczyka. I nie ma
wątpliwości, że rozstał się on z życiem wbrew własnej woli.
Szybko okazuje się, że morderstwo na planie filmowym związane jest z
wypadkiem, który wydarzył się w tym samym miejscu siedemnaście lat
wcześniej. Mało tego! Morderca nie zamierza poprzestać tylko na jednej
zbrodni... Czy policja i trójka przyjaciół odkryją jego tożsamość,
zanim dojdzie do kolejnej tragedii?

środa, 1 maja 2019

Trójka e-pik kwiecień 2019

Tematyka interesująca, tym bardziej, że i moja sugestia została wytypowana do kwietniowego wyzwania. Chwalę się, bo zawsze to coś budującego. A więc w tym miesiącu czytamy:


                                                               

U mnie tytuły się zmieniają, pomysłów mam tysiące, albo żadnych.

1.Ciało w roli głównej

Za mną "Ręka" Henninga Mankella. Pomysł z lekturą zupełnie nietrafiony. To lektura dla tych, którzy mają za sobą wszystkie powieści z Wallanderem. Otóż książka składa się z dwóch części: opowiadania "Ręka" i opowieści o Kurcie Wallanderze. Z kim pracował, gdzie mieszkał, gdzie bywał, jadł i takie tam różne tasiemcowe spisy. Można to sobie darować, jeśli się zna wszystkie powieści o Wallanderze. Ja wszystkich nie znam, ale żałuję, że nie odpuściłem sobie drugiej części, bo samo opowiadanie jest ok.




2. Książka z motywem sztuki

W planach miałam książkę "Komeda. Osobiste życie jazzu" Małgorzaty Grzebałkowskiej. Nawet zaczęłam i szłam jak burza, ale pewne sprawy osobiste wybiły mnie z rytmu, książki nie skończyłam. Oczywiście, to nic straconego, bo książka interesująca. To opowieść nie tylko o Komedzie, ale i czasach w jakich jazz musiał się przebijać przez cenzurę. 



3. Dom, mój dom

Hasło zaliczone, bo trochę głupio zaproponować i nie zrealizować. Wysłuchałam audiobooka "Kto mieszka za ścianą" Cary Hunter. Kiedyś chętniej czytałam sensacje, dzisiejsze sensacje są dla mnie zbyt drastyczne. Niechętnie też oglądam filmy, gdzie jest dużo przemocy. Powieść sprytnie napisana, do ostatniego momentu trzyma w napięciu, a autorka nie raz i nie dwa wiedzie nas na manowce. 



Z trzech tu przedstawionych książek najbardziej polecam "Komedę" , chociaż książki jeszcze nie skończyłam , ale to literatura, którą lubię - biografia, z dużą ilością informacji, o osobowości przedstawionej na tle ciężkich czasów PRLu.

niedziela, 31 marca 2019

Trójka e-pik marzec 2019


Kolejny etap wyzwania - marzec 2019



zalegająca cegła ( ponad 500 stron )
książka z motywem katastroficznym
książka z miastem w tle

Niestety, w tym etapie poniosłam porażkę. Nie udało mi się przeczytać "cegły" Miała to być "Setka" Krzysztofa Vargi. Autora skądinąd bardzo lubię i cenę, a jego felietony czytam z przyjemnością. Tym razem felietony w książkowym wydaniu zakończyłam równo w połowie. Nie da się czytać tego typu książki na jednym wdechu, bo lektura raczej do długiego smakowania. Trudno, nie udało się, ale na pewno skończę. 


Wielka Litera, 2016
Felietony
512 stron

Do książki trzeba mieć cierpliwość. Choć wciąga, zadziwia, przeraża to jednak momentami ma się jej dość. Trudna jest w przyswajaniu ze względu na japońskie imiona, nazwiska. Pamiętamy wszyscy trzęsienie ziemi w Japonii w 2011 roku, wstrząsające obrazy emitowane przez tv,  miasta zmiecione z powierzchni ziemi przez tsunami. Kiedy okazało się, że uszkodzeniu uległa elektrownia atomowa Fukushima, świat wstrzymał oddech. Książka naprawdę przerażająca. Czy sytuacja zostało do końca opanowana? Raczej nie. Do dziś trwa  wielkie sprzątanie, do dziś ludzie szukają swoich bliskich.


Agora SA, 2016
304 strony


I kolejna lektura to "Pan Samochodzik i zagadki Fromborka". Pan Tomasz jedzie do Fromborka by szukać skarbów pułkownika Koeniga. Ma godnego siebie przeciwnika, który próbuje go przechytrzyć. W poszukiwaniach pomagają Tomaszowi harcerze, ale też i piękne panie. Akcja się kończy sukcesem, dobro musi zwyciężyć. Jak zawsze w książkach o panu Samochodziku, mnóstwo informacji historycznych. Niektóre, dotyczące poczynań bohaterskiej armii czerwonej na terenach Braniewa, Fromborka czy Elbląga, wymagają sprostowania, żeby dzieciom nie mącić w głowach. No i tym razem pan Zbigniew puścił wodze fantazji - elektroniczny pies,  kosmiczny pojazd o kształtach rozkraczonej żaby. Trochę w tym przesady, ale może się czepiam. W każdym razie czytać to się jeszcze daje, nawet bezboleśnie :)


Edipress  Kolekcje, 2016
Klub Książki Przygodowej
304 strony

niedziela, 10 lutego 2019

Trójka e-pik luty 2019

Kolejny etap wyzwania - luty 2019
Ciekawe, ile wytrwam, ale jak na razie idzie mi w miarę dobrze. Dziś dopiero dziesiąty, a trzy lektury z wezwania poza mną. Jak na temperament żółwia, zaskakuję sama siebie.




regionalne klimaty
walentynkowe motywy
zimowy tytuł

Rozpoczynając etap lutowy, plany czytelnicze miałam zupełnie inne i książki przeczytane dalekie są od tego , co zamierzałam. Nie powinnam więc od razu ogłaszać światu swoich planów, bo zazwyczaj ulegają zmianie. 

Regionalne klimaty


Wydawnictwo MG, 2011
Cykl Prowincja t. 3
304 strony

"Prowincja pełna słońca" Katarzyny Enerlich to trzecia część cyklu prowincjonalnego. Akcja powieści toczy się na Mazurach, w pobliżu Mrągowa (mieszkam całkiem niedaleko) Bohaterka Ludmiła przeżywa trudny okres, porzuca ją mąż. Kredyt do spłacenia, dziecko na utrzymaniu stawiają ją w trudnej sytuacji materialnej. Rusza zatem do Włoch, by tam pracując w hotelu rozwiązać swoje problemy finansowe.
Przyznam, że poprzednie części wydały mi się lepsze, ale jak zawsze w powieści pociąga mnie umiejscowienie akcji, historia Mrągowa i okolic wplatana w fabułę, ilustrowana historycznymi kartami. Czy wrócę do prowincjonalnego cyklu? Nie wiem, choć literatura łatwa w odbiorze, do szybkiego czytania.

I jeszcze jedna książka z grupy regionalnych klimatów:

Olsztyn, 2006
Wspólnota Kulturowa Borussia
176 stron

Śmiało mogę rzec, że to moje rejony, choć mieszkam na Mazurach. Od granicy z Warmią dzieli mnie zaledwie kilkanaście kilometrów. Książka to dzieje rodziny autorki, ich tułaczka od Kresów po Olsztyn. No cóż, autorka wystawia pomnik swoim bliskim. Sporo tu historii i to jest niepodważalny atut książki, która wyjaśnia wiele zawirowań historycznych, problemów ziem odzyskanych. 
Język? Myślę, że czasem warto przy pisaniu skorzystać z pomocy profesjonalisty


walentynkowe motywy

Wydawnictwo Muza, 2007
134 stron

Patrząc na okładkę, nie można mieć wątpliwości, że motywów walentynkowych tu nie brak, chociaż okładka paskudna, raczej pasująca do podręcznika anatomii człowieka, choć wszystkie odcienie różu wskazują, że będzie tu dużo miłości i jest. Powieść groteskowa, absurdalna. Miłość i wszystko, co z nią związane, rozprzestrzenia się po Wyspie Łososia niczym epidemia. A wszystko zaczyna się od damskiego stanika niesionego wiatrem. Potem jest już tylko lepiej, głupiej, zaskakująco, denerwująco? Jakby nie było - książka wciąga. Autorka wyobraźnię ma olbrzymią i niemałe poczucie humoru, których nie skąpi w tej niewielkiej książeczce, książeczce o kolektywnej miłości. Cokolwiek to znaczy. 

zimowy tytuł


Wydawnictwo Agora SA, 2019
400 stron

Chociaż zawsze się zastanawiam, co tych ludzi ciągnie w góry, to jednak książki o himalaizmie czytam chętnie. Ta książka zmieniła moją opinię o tym, co się wydarzyło pod Nanga Parbat. Dlaczego jedno z dwójki wspinaczy ocalało? Książka w wymowie tragiczna, o zmaganiach człowieka z przeciwnościami losu, dążeniem do realizacji marzeń. Tomasz Mackiewicz wspinał się na Nangę siedmiokrotnie, by dopiąć celu i okupić to śmiercią. Jedna z lepszych książek, jakie ostatnio czytałam. Opowieść bez ozdobników, brutalna, realistyczna do bólu. Chciałoby się powiedzieć: nic co ludzkie, nie zostało zakryte.



niedziela, 27 stycznia 2019

Wyzwanie czytelnicze Trójka e-pik - styczeń 2019

Postanowiłam spróbować, może zmotywuje mnie to do przejrzenia książek, które od lat czekają na swoją kolejkę.
Styczniowy etap Trójki e-pik


książka o górach 
książka z duchami w tytule lub w wątku
komedia kryminalna



Mój wybór to:
"Wanda. Opowieść o sile życia i śmierci" - Anna Kamińska
"Wakacje z duchami" - Adam Bahdaj
"Starsza pani w Holandii" - Klara S. Meralda

Z wyborem literatury nie miałam problemu. Trochę może z komedią kryminalną, jako że ostatnio w literaturze mało co mnie śmieszy. Gdzie te czasy, gdzie zaśmiewałam się do łez czytając książki. W końcu wybrałam "Starsza pani w Holandii" Klary S. Meraldy. Starsza pani na zaproszenie syna rusza w podróż do Holandii. Nieopatrznie wplątuje się w aferę kryminalną. Jaką? Tego opowiadać nie będę, bo może akurat kogoś najdzie ochota na czytanie. W każdym razie pani starsza opowiada o swoich perypetiach. Oczywiście z dystansem do siebie, co budzi w czytelniku sympatię i uśmiech. Ale tylko uśmiech, a nie salwy śmiechu. Szukam wiadomości na temat autorki i wszędzie natykam się na porównanie: wczesna Chmielewska. Niech i tak będzie. W każdym razie książkę przeczytałam bezboleśnie, ale niekoniecznie z zachwytem


Warszawa,Wydawnictwo Prawnicze, 1987
Seria z Konikiem Morskim
226 stron

Książka o górach, to oczywiście biografia Wandy Rutkiewicz. Biografie lubię, czytać o wyprawach wszelakich też. Książka swoje odczekała na tyle długo, że nie mogłam odnaleźć swojego egzemplarza papierowego. Musiałam się posiłkować ebookiem i audiobookiem. Książka mocno udokumentowana przez autorkę. Wypowiedzi znajomych, rodziny, dokumenty składane do urzędów, podania o urlopy. W każdym razie Wanda Rutkiewicz to postać niebanalna, trudno określić czy sympatyczna. To mnie właśnie zaskoczyło, że budziła kontrowersje, miała tyluż wrogów, co przyjaciół. Była ambitna ponad miarę, zawsze chciała być najlepsza. Czy to ją zabiło? Zginęła w maju 1992 roku. Nikt tego nie widział, nikt tak naprawdę nie wie, co się stało. 


Wydawnictwo Literackie, 2017
480 stron


I duchy na koniec.
Od razu przyszła mi na myśl książka Adama Bahdaja "Wakacje z duchami". To taka podróż sentymentalna w czasy dzieciństwa. Trójka przyjaciół - Paragon, Perełka i Mandżaro jadą na wieś na zaproszenie ciotki Perełki. Żeby się nie nudzić zakładają klub detektywów, by drogą dedukcji, jak słynny Sherlock Holmes, rozwiązywać kryminalne zagadki. Na zawołanie jest i zagadka. Na pobliskim zamku straszy. Jak sobie poradzą z duchami młodzi detektywi? 
Książka zabawna, z wątkiem kryminalnym, z barwnymi postaciami. Chłopcy, choć niesforni, budzą sympatię. Warto sobie przypomnieć tę lekturę, na której podstawie powstał film, do którego scenariusz napisał sam Adam Bahdaj. Autor to też postać interesująca. Urodził się w Zakopanem. W czasie wojny był kurierem tatrzańskim. Przedostał się na Węgry i tam pozostał do końca wojny. Zmarł w 1985 roku w Warszawie, gdzie został pochowany.


Edipresse, 2016
314 stron

niedziela, 13 stycznia 2019

Wyzwanie czytelnicze na LC

Kolejne fajne wyzwanie czytelnicze tym razem na LC. To zadanie na styczeń. Wyzwanie mało skomplikowane, coś dla mnie.


W ramach wyzwania może przeczytam książkę "Zbrodnia nad urwiskiem" Marty Matyszczak? Przyznam, że wcześniej czytałam "Tajemniczą śmierć Marianny Biel" i nie bardzo mnie rozbawiła, choć miało być śmiesznie. Obie książki to prezent od moich dzieci. Mam nadzieję, że druga ksiązka będzie bardziej zabawna

W rezultacie zaliczam do wyzwania odsłuchanego "Pana Tadeusza" Adama Mickiewicza , bo to, że tak powiem, zdobyczna pozycja 

czwartek, 3 stycznia 2019

Nowy rok

Nowy Rok więc i różne wyzwania czytelnicze. Mnie nieodmiennie podoba się wyzwanie "Z półki", chociaż nigdy nie wytrwałam w nim do końca. Postanowiłam je zmodyfikować. Fotka półki zapełnionej książkami i tego się trzymam. To moja lista na rok 2019



1. Najlepiej w życiu ma twój kot. Listy
2. Kudłata nauka
3. Zbrodnia nad urwiskiem
4. Tajemnicza śmierć Marii Biel   - przeczytana 2018
5. Piękno pól i łąk
6. Podróże z moją kotką
7. Nieznane więzi natury
8. Madame
9. Adieu - przeczytana 2017
10. Trufle
11. Cudze pole
12. Niedobra miłość   - przeczytana 2012
13. Czy wierzyć platynowym blondynkom
14. Hrabina Cosel  - przeczytana 2017
15. Spotkałam kiedyś prawdziwego hipstera
16. Pan Przypadek i kobietony 

Odłożyłam dwie, bo chyba ich nie przeczytam. Jedną ze względu na nijakość (Diable wesele ), drugą ze względu na drobny druk, pod którym dość często pojawiają się grafiki, co zupełnie uniemożliwia czytanie ( Europa Chopina )

Przeglądałam tu i ówdzie różne wyzwania, ale chyba zostanę przy "Półce" i "52 książkach" , bo jedne i drugie wymaga ode mnie tylko czytanie, a nie jakichś karkołomnych wyszukiwań. Nie, żebym była przeciw, bo jest to jakaś atrakcja, ale ja odpadam w przedbiegach. 

niedziela, 16 grudnia 2018

Co się wydarzyło w Madison County

Dawnymi czasy obejrzałam film, raczej przypadkiem, bo w tv. Nie planuję oglądania, nie kupuję programów. Niewiele z filmu zostało w mojej głowie, tyle tylko, że grała w nim para moich ulubionych aktorów. Że istniała książka, na podstawie, której powstał film, nie wiedziałam. Przypadkiem trafiłam na książkę "Tysiąc polnych dróg", okazało się, że to kontynuacja "Madison County". Część pierwszą przeczytałam, znalazłam na legimi i teraz zastanawiam się, czy czytać kolejną. Pewnie zdziwię większość, ale książka nienajlepsza. Do połowy owszem, całkiem niezła, od połowy jakaś rozrzewniona, ckliwa, harlekinowata i mało spójna stylistycznie. Wydawać by się mogło, że autorowi zabrakło pomysłu. Na Lubimy Czytać wysokie noty, ja oceniam jako przeciętną. Wrócę do filmu. Ciekawe, czy po latach mnie rozczaruje.


Fotka z LC, czytałam ebooka z taką samą okładką. Jak narzekać to do końca - okładka kiepska.

środa, 25 lipca 2018

Wieści z wydawnictwa MG - "Bez dogmatu" Henryka Sienkiewicza

Przyznam, że za czasów słusznie minionych chciałam książkę przeczytać, ale była niedostępna. Powieść za czasów Sienkiewicza budziła kontrowersje, ale jak się okazuje i z władzą PRLu powieści tej też nie było po drodze. Tym razem, jak kogo ochota najdzie, to powieść w nowej odsłonie ukaże się 1 sierpnia.  Nic tylko czytać.


Szanowni Państwo, 
kolejny polski klasyk, ale w bardzo nietypowej dla siebie odsłonie.
Bez dogmatu zobaczymy zupełnie innego Sienkiewicza niż tego, którego znamy dzięki powieściom historycznym. Pisarz stworzył utwór o czasach mu współczesnych, podejmujący problem człowieka końca XIX wieku, pozbawionego trwałych zasad moralnych i celu w życiu, do którego mógłby dążyć. Ze względu na tematykę oraz brak jednoznacznego potępienia głównego bohatera utwór wzbudził burzliwą dyskusję i wywołał zarzuty amoralności. Dla wielu młodych ludzi Bez dogmatu stanowiło diagnozę ich pokolenia.
Bohaterem powieści jest pochodzący z bogatej szlacheckiej rodziny Leon Płoszowski. Inteligentny, utalentowany i wszechstronnie wykształcony nie może jednak znaleźć miejsca w życiu, które upływa mu bezproduktywnie na rozrywkach, bywaniu w towarzystwie i podróżach po Europie. Za tą elegancką maską kryje się hulaka i egoista pozbawiony zahamowań, nieliczący się z uczuciami innych ludzi. Gdy Leon poznaje śliczną i skromną Anielkę, nie potrafiąc oprzeć się jej urokowi i zaczyna zabiegać o względy dziewczyny. Ta odwzajemnia uczucie, co daje Leonowi złudzenie, że już ją posiadł. Los postanawia jednak z niego zadrwić…
Książka ukaże się 1 sierpnia.


Polecam
Dorota Malinowska-Grupińska