środa, 29 maja 2019

Trójka e-pik maj 2019

Dobrze, że trwam przy wyzwaniu, bo zapewne niewiele książek bym przeczytała. Było - nie było, trójka e-pik jakoś mnie mobilizuje. Nie zawsze są to tematy, które mnie interesują, ale w końcu okazuje się, że zawsze można znaleźć coś interesującego


W tym miesiącu trzy motywy przewodnie:
List do ciebie
Poczet królowych polskich/europejskich
Książka z liczbą w tytule

List do ciebie
Tu przeszłam samą siebie, bo na koncie trzy książki. Chciałam rzec - przeczytane, ale akurat tak się złożyło, że wszystkie trzy książki to audiobooki.




Początkowo sądziłam, że obie książki to cykl powieściowy, okazało się jednak, że to powieść dwutomowa. Chcąc nie chcąc, przeczytałam oba tomy. Piszę "chcąc nie chcąc" , bo to nie moja bajka - te słodkości, idealna bohaterka, za co się nie weźmie - wszystko się udaje. Przyznać muszę , że przez pierwszą część (tom?) przeszłam w miarę bezboleśnie, ale druga część mnie rozłożyła. Dwa grzyby w barszczu to już nadmiar, pięć to zdecydowany przesyt. Czego w tej książce nie ma: kulinaria, ogrodnictwo, robótki ręczne, miłości, zdrady, seks,wywózki na Syberię, a nawet morderstwo. Umęczyłam się, choć na LC, książka ma wysokie notowania. No, ale co komu. Mnie akurat do gustu nie przypadła. Co mogę dodać? W pierwszej i drugiej części fruwały maile niczym gołębie pocztowe, więc zadanie wyzwaniowe zaliczone, jak mniemam.


Ilekroć zaglądałam do sieci, tylekroć pojawiała się reklama nowej książka Remigiusza Mroza "Listy zza grobu" . Skusiłam się, tym bardziej, że dostępna była na storytelu. Jak dla mnie powieść mocno przekombinowana. Facet po przejściach idzie tropem listów, które otrzymuje jego przyjaciółka. Listy to nic dziwnego, tyle że nadawca nie żyje od wielu lat. Konstrukcja przypomina starą harcerską zabawę w podchody: strzałki wskazujące kierunek poszukiwań, narysowane patykiem na ziemi kopertki powiadamiające o ukrytej wiadomości, zakodowane treści, a wszystko po to, by znaleźć ukryty skarb. W powieści Mroza nie o skarb jednak idzie, a o co, to już musicie przeczytać sami. Nie znam autora, nie czytałam jego poprzednich powieści, ale ta akurat powieść nie zachęciła mnie do czytania innych dzieł tegoż autora.

Poczet królowych polskich/europejskich


To nie pierwsza książka Janiny Lesiak, którą czytałam i nie jedyna, jaką mam na półce. Swoją przygodę czytelniczą z książkami autorki rozpoczęłam od książki "Wspomnienie o Cecylii, smutnej królowej" , potem była "Miłosna kareta Anny J." i w końcu "Jadwiga Jagiełłowa", na półce czeka jeszcze "Dobrawa pisze CV". Przyznam, że najbardziej podobała mi się książka o Cecylii ( książkę czytałam dwa razy) Pewnie do Jadwigi też za jakiś czas wrócę, bo ciekawa konstrukcja, czytelnik poznaje Jadwigę poprzez wspomnienia jej najbliższych. Mnie zastanawia przemiana królowej - z barwnego ptaka w szarą mniszkę. 

Książka z liczbą w tytule


Ja to mam "szczęście". Kolejny głos zza grobu , tym razem w postaci kaset magnetofonowych nagranych przez nastolatkę, która popełnia samobójstwo. Na podstawie książki powstał serial, przez który już nie przebrnęłam.


Chyba najlepsza z czytanych w tym miesiącu. Lekka, dużo humoru, zabawny język, choć nieboszczyków nie brakuje. Ci, którzy śledzą twórczość Rogozińskiego, twierdzą, że to powieść najlepsza w jego dorobku. Nie będę sprawdzać, ale ta powieść jest ok.

Jeszcze notka z okładki:
Bartek jest aktorem, który właśnie wywalczył sobie pierwszą większą
rolę w superprodukcji. Agnieszka ma szansę dostać pracę w popularnym
piśmie o show-biznesie, w którym pracuje już jej przyjaciółka Oliwka.
Obie dostają zadanie napisania reportażu z planu filmowego. Zamiast
ekscytujących plotek znajdują tam jednak... nieboszczyka. I nie ma
wątpliwości, że rozstał się on z życiem wbrew własnej woli.
Szybko okazuje się, że morderstwo na planie filmowym związane jest z
wypadkiem, który wydarzył się w tym samym miejscu siedemnaście lat
wcześniej. Mało tego! Morderca nie zamierza poprzestać tylko na jednej
zbrodni... Czy policja i trójka przyjaciół odkryją jego tożsamość,
zanim dojdzie do kolejnej tragedii?

środa, 1 maja 2019

Trójka e-pik kwiecień 2019

Tematyka interesująca, tym bardziej, że i moja sugestia została wytypowana do kwietniowego wyzwania. Chwalę się, bo zawsze to coś budującego. A więc w tym miesiącu czytamy:


                                                               

U mnie tytuły się zmieniają, pomysłów mam tysiące, albo żadnych.

1.Ciało w roli głównej

Poza mną "Ręka" Henninga Mankella. Pomysł z lekturą zupełnie nietrafiony. To lektura dla tych, którzy mają za sobą wszystkie powieści z Wallanderem. Otóż książka składa się z dwóch części: opowiadania "Ręka" i opowieści o Kurcie Wallanderze. Z kim pracował, gdzie mieszkał, gdzie bywał, jadł i takie tam różne tasiemcowe spisy. Można to sobie darować, jeśli się zna wszystkie powieści o Wallanderze. Ja wszystkich nie znam, ale żałuję, że nie odpuściłem sobie drugiej części, bo samo opowiadanie jest ok.




2. Książka z motywem sztuki

W planach miałam książkę "Komeda. Osobiste życie jazzu" Małgorzaty Grzebałkowskiej. Nawet zaczęłam i szłam jak burza, ale pewne sprawy osobiste wybiły mnie z rytmu, książki nie skończyłam. Oczywiście, to nic straconego, bo książka interesująca. To opowieść nie tylko o Komedzie, ale i czasach w jakich jazz musiał się przebijać przez cenzurę. 



3. Dom, mój dom

Hasło zaliczone, bo trochę głupio zaproponować i nie zrealizować. Wysłuchałam audiobooka "Kto mieszka za ścianą" Cary Hunter. Kiedyś chętniej czytałam sensacje, dzisiejsze sensacje są dla mnie zbyt drastyczne. Niechętnie też oglądam filmy, gdzie jest dużo przemocy. Powieść sprytnie napisana, do ostatniego momentu trzyma w napięciu, a autorka nie raz i nie dwa wiedzie nas na manowce. 



Z trzech tu przedstawionych książek najbardziej polecam "Komedę" , chociaż książki jeszcze nie skończyłam , ale to literatura, którą lubię - biografia, z dużą ilością informacji, o osobowości przedstawionej na tle ciężkich czasów PRLu.

niedziela, 31 marca 2019

Trójka e-pik marzec 2019


Kolejny etap wyzwania - marzec 2019



zalegająca cegła ( ponad 500 stron )
książka z motywem katastroficznym
książka z miastem w tle

Niestety, w tym etapie poniosłam porażkę. Nie udało mi się przeczytać "cegły" Miała to być "Setka" Krzysztofa Vargi. Autora skądinąd bardzo lubię i cenę, a jego felietony czytam z przyjemnością. Tym razem felietony w książkowym wydaniu zakończyłam równo w połowie. Nie da się czytać tego typu książki na jednym wdechu, bo lektura raczej do długiego smakowania. Trudno, nie udało się, ale na pewno skończę. 


Wielka Litera, 2016
Felietony
512 stron

Do książki trzeba mieć cierpliwość. Choć wciąga, zadziwia, przeraża to jednak momentami ma się jej dość. Trudna jest w przyswajaniu ze względu na japońskie imiona, nazwiska. Pamiętamy wszyscy trzęsienie ziemi w Japonii w 2011 roku, wstrząsające obrazy emitowane przez tv,  miasta zmiecione z powierzchni ziemi przez tsunami. Kiedy okazało się, że uszkodzeniu uległa elektrownia atomowa Fukushima, świat wstrzymał oddech. Książka naprawdę przerażająca. Czy sytuacja zostało do końca opanowana? Raczej nie. Do dziś trwa  wielkie sprzątanie, do dziś ludzie szukają swoich bliskich.


Agora SA, 2016
304 strony


I kolejna lektura to "Pan Samochodzik i zagadki Fromborka". Pan Tomasz jedzie do Fromborka by szukać skarbów pułkownika Koeniga. Ma godnego siebie przeciwnika, który próbuje go przechytrzyć. W poszukiwaniach pomagają Tomaszowi harcerze, ale też i piękne panie. Akcja się kończy sukcesem, dobro musi zwyciężyć. Jak zawsze w książkach o panu Samochodziku, mnóstwo informacji historycznych. Niektóre, dotyczące poczynań bohaterskiej armii czerwonej na terenach Braniewa, Fromborka czy Elbląga, wymagają sprostowania, żeby dzieciom nie mącić w głowach. No i tym razem pan Zbigniew puścił wodze fantazji - elektroniczny pies,  kosmiczny pojazd o kształtach rozkraczonej żaby. Trochę w tym przesady, ale może się czepiam. W każdym razie czytać to się jeszcze daje, nawet bezboleśnie :)


Edipress  Kolekcje, 2016
Klub Książki Przygodowej
304 strony

niedziela, 10 lutego 2019

Trójka e-pik luty 2019

Kolejny etap wyzwania - luty 2019
Ciekawe, ile wytrwam, ale jak na razie idzie mi w miarę dobrze. Dziś dopiero dziesiąty, a trzy lektury z wezwania poza mną. Jak na temperament żółwia, zaskakuję sama siebie.




regionalne klimaty
walentynkowe motywy
zimowy tytuł

Rozpoczynając etap lutowy, plany czytelnicze miałam zupełnie inne i książki przeczytane dalekie są od tego , co zamierzałam. Nie powinnam więc od razu ogłaszać światu swoich planów, bo zazwyczaj ulegają zmianie. 

Regionalne klimaty


Wydawnictwo MG, 2011
Cykl Prowincja t. 3
304 strony

"Prowincja pełna słońca" Katarzyny Enerlich to trzecia część cyklu prowincjonalnego. Akcja powieści toczy się na Mazurach, w pobliżu Mrągowa (mieszkam całkiem niedaleko) Bohaterka Ludmiła przeżywa trudny okres, porzuca ją mąż. Kredyt do spłacenia, dziecko na utrzymaniu stawiają ją w trudnej sytuacji materialnej. Rusza zatem do Włoch, by tam pracując w hotelu rozwiązać swoje problemy finansowe.
Przyznam, że poprzednie części wydały mi się lepsze, ale jak zawsze w powieści pociąga mnie umiejscowienie akcji, historia Mrągowa i okolic wplatana w fabułę, ilustrowana historycznymi kartami. Czy wrócę do prowincjonalnego cyklu? Nie wiem, choć literatura łatwa w odbiorze, do szybkiego czytania.

I jeszcze jedna książka z grupy regionalnych klimatów:

Olsztyn, 2006
Wspólnota Kulturowa Borussia
176 stron

Śmiało mogę rzec, że to moje rejony, choć mieszkam na Mazurach. Od granicy z Warmią dzieli mnie zaledwie kilkanaście kilometrów. Książka to dzieje rodziny autorki, ich tułaczka od Kresów po Olsztyn. No cóż, autorka wystawia pomnik swoim bliskim. Sporo tu historii i to jest niepodważalny atut książki, która wyjaśnia wiele zawirowań historycznych, problemów ziem odzyskanych. 
Język? Myślę, że czasem warto przy pisaniu skorzystać z pomocy profesjonalisty


walentynkowe motywy

Wydawnictwo Muza, 2007
134 stron

Patrząc na okładkę, nie można mieć wątpliwości, że motywów walentynkowych tu nie brak, chociaż okładka paskudna, raczej pasująca do podręcznika anatomii człowieka, choć wszystkie odcienie różu wskazują, że będzie tu dużo miłości i jest. Powieść groteskowa, absurdalna. Miłość i wszystko, co z nią związane, rozprzestrzenia się po Wyspie Łososia niczym epidemia. A wszystko zaczyna się od damskiego stanika niesionego wiatrem. Potem jest już tylko lepiej, głupiej, zaskakująco, denerwująco? Jakby nie było - książka wciąga. Autorka wyobraźnię ma olbrzymią i niemałe poczucie humoru, których nie skąpi w tej niewielkiej książeczce, książeczce o kolektywnej miłości. Cokolwiek to znaczy. 

zimowy tytuł


Wydawnictwo Agora SA, 2019
400 stron

Chociaż zawsze się zastanawiam, co tych ludzi ciągnie w góry, to jednak książki o himalaizmie czytam chętnie. Ta książka zmieniła moją opinię o tym, co się wydarzyło pod Nanga Parbat. Dlaczego jedno z dwójki wspinaczy ocalało? Książka w wymowie tragiczna, o zmaganiach człowieka z przeciwnościami losu, dążeniem do realizacji marzeń. Tomasz Mackiewicz wspinał się na Nangę siedmiokrotnie, by dopiąć celu i okupić to śmiercią. Jedna z lepszych książek, jakie ostatnio czytałam. Opowieść bez ozdobników, brutalna, realistyczna do bólu. Chciałoby się powiedzieć: nic co ludzkie, nie zostało zakryte.



niedziela, 27 stycznia 2019

Wyzwanie czytelnicze Trójka e-pik - styczeń 2019

Postanowiłam spróbować, może zmotywuje mnie to do przejrzenia książek, które od lat czekają na swoją kolejkę.
Styczniowy etap Trójki e-pik


książka o górach 
książka z duchami w tytule lub w wątku
komedia kryminalna



Mój wybór to:
"Wanda. Opowieść o sile życia i śmierci" - Anna Kamińska
"Wakacje z duchami" - Adam Bahdaj
"Starsza pani w Holandii" - Klara S. Meralda

Z wyborem literatury nie miałam problemu. Trochę może z komedią kryminalną, jako że ostatnio w literaturze mało co mnie śmieszy. Gdzie te czasy, gdzie zaśmiewałam się do łez czytając książki. W końcu wybrałam "Starsza pani w Holandii" Klary S. Meraldy. Starsza pani na zaproszenie syna rusza w podróż do Holandii. Nieopatrznie wplątuje się w aferę kryminalną. Jaką? Tego opowiadać nie będę, bo może akurat kogoś najdzie ochota na czytanie. W każdym razie pani starsza opowiada o swoich perypetiach. Oczywiście z dystansem do siebie, co budzi w czytelniku sympatię i uśmiech. Ale tylko uśmiech, a nie salwy śmiechu. Szukam wiadomości na temat autorki i wszędzie natykam się na porównanie: wczesna Chmielewska. Niech i tak będzie. W każdym razie książkę przeczytałam bezboleśnie, ale niekoniecznie z zachwytem


Warszawa,Wydawnictwo Prawnicze, 1987
Seria z Konikiem Morskim
226 stron

Książka o górach, to oczywiście biografia Wandy Rutkiewicz. Biografie lubię, czytać o wyprawach wszelakich też. Książka swoje odczekała na tyle długo, że nie mogłam odnaleźć swojego egzemplarza papierowego. Musiałam się posiłkować ebookiem i audiobookiem. Książka mocno udokumentowana przez autorkę. Wypowiedzi znajomych, rodziny, dokumenty składane do urzędów, podania o urlopy. W każdym razie Wanda Rutkiewicz to postać niebanalna, trudno określić czy sympatyczna. To mnie właśnie zaskoczyło, że budziła kontrowersje, miała tyluż wrogów, co przyjaciół. Była ambitna ponad miarę, zawsze chciała być najlepsza. Czy to ją zabiło? Zginęła w maju 1992 roku. Nikt tego nie widział, nikt tak naprawdę nie wie, co się stało. 


Wydawnictwo Literackie, 2017
480 stron


I duchy na koniec.
Od razu przyszła mi na myśl książka Adama Bahdaja "Wakacje z duchami". To taka podróż sentymentalna w czasy dzieciństwa. Trójka przyjaciół - Paragon, Perełka i Mandżaro jadą na wieś na zaproszenie ciotki Perełki. Żeby się nie nudzić zakładają klub detektywów, by drogą dedukcji, jak słynny Sherlock Holmes, rozwiązywać kryminalne zagadki. Na zawołanie jest i zagadka. Na pobliskim zamku straszy. Jak sobie poradzą z duchami młodzi detektywi? 
Książka zabawna, z wątkiem kryminalnym, z barwnymi postaciami. Chłopcy, choć niesforni, budzą sympatię. Warto sobie przypomnieć tę lekturę, na której podstawie powstał film, do którego scenariusz napisał sam Adam Bahdaj. Autor to też postać interesująca. Urodził się w Zakopanem. W czasie wojny był kurierem tatrzańskim. Przedostał się na Węgry i tam pozostał do końca wojny. Zmarł w 1985 roku w Warszawie, gdzie został pochowany.


Edipresse, 2016
314 stron

niedziela, 13 stycznia 2019

Wyzwanie czytelnicze na LC

Kolejne fajne wyzwanie czytelnicze tym razem na LC. To zadanie na styczeń. Wyzwanie mało skomplikowane, coś dla mnie.


W ramach wyzwania może przeczytam książkę "Zbrodnia nad urwiskiem" Marty Matyszczak? Przyznam, że wcześniej czytałam "Tajemniczą śmierć Marianny Biel" i nie bardzo mnie rozbawiła, choć miało być śmiesznie. Obie książki to prezent od moich dzieci. Mam nadzieję, że druga ksiązka będzie bardziej zabawna

W rezultacie zaliczam do wyzwania odsłuchanego "Pana Tadeusza" Adama Mickiewicza , bo to, że tak powiem, zdobyczna pozycja 

czwartek, 3 stycznia 2019

Nowy rok

Nowy Rok więc i różne wyzwania czytelnicze. Mnie nieodmiennie podoba się wyzwanie "Z półki", chociaż nigdy nie wytrwałam w nim do końca. Postanowiłam je zmodyfikować. Fotka półki zapełnionej książkami i tego się trzymam. To moja lista na rok 2019



1. Najlepiej w życiu ma twój kot. Listy
2. Kudłata nauka
3. Zbrodnia nad urwiskiem
4. Tajemnicza śmierć Marii Biel   - przeczytana 2018
5. Piękno pól i łąk
6. Podróże z moją kotką
7. Nieznane więzi natury
8. Madame
9. Adieu - przeczytana 2017
10. Trufle
11. Cudze pole
12. Niedobra miłość   - przeczytana 2012
13. Czy wierzyć platynowym blondynkom
14. Hrabina Cosel  - przeczytana 2017
15. Spotkałam kiedyś prawdziwego hipstera
16. Pan Przypadek i kobietony 

Odłożyłam dwie, bo chyba ich nie przeczytam. Jedną ze względu na nijakość (Diable wesele ), drugą ze względu na drobny druk, pod którym dość często pojawiają się grafiki, co zupełnie uniemożliwia czytanie ( Europa Chopina )

Przeglądałam tu i ówdzie różne wyzwania, ale chyba zostanę przy "Półce" i "52 książkach" , bo jedne i drugie wymaga ode mnie tylko czytanie, a nie jakichś karkołomnych wyszukiwań. Nie, żebym była przeciw, bo jest to jakaś atrakcja, ale ja odpadam w przedbiegach.