Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Odnajdź w sobie dziecko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Odnajdź w sobie dziecko. Pokaż wszystkie posty

sobota, 11 stycznia 2014

Dziad i baba - Józef Ignacy Kraszewski




Dziś chciałabym opowiedzieć o stronie z literaturą dla dzieci. Znana bajka J.I.Kraszewskiego jest dzisiaj pretekstem do zaprezentowania strony. Strona iCzytam.pl jest moim tegorocznym odkryciem. Może niesamodzielnym, bo na trop naprowadziła mnie pani Hanna Milewska, redaktor portali Fundacji Festina Lente - Chmura Czytania i iCzytam. Tak naprawdę zaczęło się od Chmury, dostałam newsa od portalu Książka jest Kobietą, a potem to już prawem serii. Obie strony, a w zasadzie trzy,  mogę polecić z czystym sumieniem wszystkim czytający, ale chyba najbardziej interesującym portalem jest iCzytam. Dzieci niekoniecznie muszą wykorzystywać komputer do gier, mogą także wysłuchać lub samodzielnie przeczytać ciekawą opowieść. Przyznam, że publikacje są bardzo starannie przygotowane - wspaniali lektorzy, wspaniałe ilustracje. Każda książka posiada notkę na temat treści, autora, ilustratora i lektora. Książki zamieszczone w katalogu są podzielone na kategorie wiekowe:
- dla dzieci 2 - 5 lat
- dla dzieci 6 - 9 lat
- dla dzieci od 9 lat
Nie będę więcej o stronie opowiadać, wpadnijcie tam i koniecznie zabierzcie ze sobą swoje dzieci.

Dziś "Dziad i baba", ale posłużę się tekstami ze strony iCzytam. Mam nadzieję, że administracja strony nie weźmie mi tego za złe, ale z własnej nieprzymuszonej woli chętnie rozpropaguję szczytną ideę Fundacji Festina Lente.
2.
J.I. Kraszewski - Dziad i baba
Wydawnictwo audio i ebooka: Festina Lente
Rok wydania 2012
ISBN audio 978-83-7904-165-7
ISBN ebook - 978-83-7904-028-5

Recenzja
Utwór Kraszewskiego jest zarazem balladą i satyrą. Nawiązuje do wierzeń ludowych – oto w ubogiej wiejskiej chacie pojawia się gość z zaświatów, który budzi grozę. Zgodne do tej pory małżeństwo dwojga starych ludzi okazuje się nie całkiem idealne, o czym Kraszewski opowiada ze swadą i humorem.
Pierwodruk "Dziada i baby" ukazał się w tomie Poezje w 1838 roku. To najbardziej dziś znany utwór poetycki Kraszewskiego.



Józef Ignacy Kraszewski

Józef Ignacy Kraszewski (pseudonimy: Bogdan Bolesławita, Kaniowa; 1812-1827) – polski prozaik, poeta, dramaturg, publicysta, historyk, wydawca, działacz społeczny. Uważany za polskiego rekordzistę pod względem liczby napisanych i wydanych książek (ponad 200 powieści, w sumie ok. 600 tomów). Zasłynął jako autor powieści historycznych, które w czasach zaborów uczyły Polaków historii ojczyzny, od czasów słowiańskich aż po wiek XIX. Najbardziej znane powieści: Stara baśń, Chata za wsią, Hrabina Cosel.



Katarzyna Surman

Katarzyna Surman (ur. 1989) – grafik, ilustrator. Absolwentka Liceum Plastycznego w Rzeszowie. Studentka Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie  - specjalizacja główna: ilustracja (w pracowni prof. Zygmunta Januszewskiego ), specjalizacja dodatkowa – projektowanie książki (w pracowni prof. Macieja Buszewicza. Obecnie  na stypendium w Hiszpanii. Uczestnik wystaw międzynarodowych; współtwórca  opracowanie graficzne słownika esperanto do komunikacji miejskiej w Warszawie; autor oprawy graficznej multimedialnych wydawnictw Fundacji Festina Lente.




Jarosław Kopaczewski

Jarosław KopaczewskiJarosław Kopaczewski (ur. 1956) – aktor filmowy i teatralny, kompozytor, autor tekstów i pieśniarz.  Występował na scenach Warszawy (Ateneum) , Katowic (Teatr Śląski) i Kalisza (Teatr im. Bogusławskiego). Popularność przyniosły mu role w filmach (Pejzaż horyzontalny w reż. Kidawy i Wielki bieg Domaradzkiego) i serialach TV (Samo życie, Pierwsza miłość, Na wspólnej).





Stanisław Moniuszko

Stanisław Moniuszko (1819-72) – kompozytor, dyrygent, organista, pedagog, publicysta, animator życia muzycznego Wilna i Warszawy. Twórca polskiej opery narodowej (Straszny dwór, Halka, Verbum nobile, Hrabina), muzyki symfonicznej (uwertura Bajka), kameralnej (Kwartety smyczkowe I-II), sakralnej (Litanie Ostrobramskie I-IV) oraz pieśni  skomponowanych do wierszy wybitnych poetów polskich (blisko 300 utworów wydanych w 12 zeszytach Śpiewników domowych).*





Cóż mogę dopowiedzieć ? Nic. No może to, że jak słuchałam kwestii Śmierci, padłam z wrażenia. I to nie był koniec padania. Padł na mnie ... blady strach. Posłuchajcie Śmierci, King przy tej interpretacji wysiada.
No i jeszcze wypada mi dodać, że Wasze  dziecię po "przerobieniu"** tej strony będzie erudytą. ;)


 --------
*   Wszystkie teksty  pisane kursywą pochodzą z  iCzytam
** Moja ulubiona koleżanka Basia - polonistka ( nie ma już jej ), kiedy uczniowie pytali:
Czy będziemy przerabiali "Konrada Wallenroda"?
Odpowiadała:
"Konrad..." jest tak dobrze napisany, że nie musimy go przerabiać.

Książka przeczytana w ramach wyzwania:
Odnajdź w sobie dziecko



piątek, 10 stycznia 2014

Koci taksówkarz - Sari Peltoniemi


http://www.bibliotekaakustyczna.pl/?id=2&det=239

 1.
Sari Peltoniemi - Koci taksówkarz
Czyta  Joanna Pach - Żbikowska
Biblioteka Akustyczna
Data wydania: 23.10.2013
Nośnik  1 CD mp3
Czas nagrania: 3 godz 35 min
ISBN 978-83-7878-095-3

Na książkę, skusiłam się, rzecz jasna ze względu na koty. Niejednokrotnie wspominałam, że na punkcie kotów mam fioła. Nie ja jedna w rodzinie. Mam jeszcze małą sekundantkę Manię, która upodobała sobie koty wszelakiej maści, a najbardziej... sfinksa: Śmieszny  taki, goły, bo zdjął futro - powiada.

Sari Peltoniemi to fińska autorka literatury dla dzieci i młodzieży, dwukrotnie nominowana do nagrody Finlandia Junior. Pisze także opowiadania fantastyczne, a także teksty do piosenek rockowych.

W powieści Peltoniemi nie ma wprawdzie sfinksa, ale  jest kotów siedem. Wszelkiej maści. Mieszkają z babcią Sirkką w niewielkim domku otoczonym sadem. Zupełnie przez przypadek, skuszony owocami, do domku babci Sirrki trafia chłopiec Juho. Pomiędzy nim a babcią i jej kotami zawiązuje się przyjaźń. Chłopiec staje się codziennym gościem tej gromadki, by w końcu zostać wplątanym w koci plan znalezienia babci pomocnika w drobnych pracach przydomowych. Wyboru mają dokonać koty, bo to koty niezwykłe.  Przy pomocy Juho, koty ruszają na poszukiwanie odpowiedniego kandydata. Chłopiec wozi je rowerem po okolicy. Wiąże się z tym wiele przygód, koty czasem wpadają w tarapaty, ale także spotykają ludzi kochających zwierzęta. Tarapaty dopadają i Juho, ale od czego są koty i pomocnica Juho - Miarka?

To książka pełna magii, ale mocno osadzona we współczesnych realiach. Emanuje ciepłem, uczy bez zbędnego moralizatorstwa szacunku do ludzi i zwierząt. Jest kopalnią wiedzy o kotach. To zasługa autorki, bez wątpienia tez kochającej zwierzaki. Ale jest i druga autorka tego wydania - lektorka Joanna Pach - Żbikowska. Głosem potrafi wszystko. Raz jest babcią, raz starszym panem, raz dziewczynką. Potrafi mówić po kociemu. Wiem to na pewno, tak jak wiedzą to moje koty. Kiedy z głośników padały kwestie kocie, moje "czterołapne" bystrzały i wpatrywały się zaskoczone w odtwarzacz.

 Wydanie fińskie
Helsinki, 2010

Książkę polecam  i dzieciom, i rodzicom, zabawa przednia, a i nauczyć się można wiele. Przede wszystkim empatii.
Nie testowałam wprawdzie książki na dzieciach, Mania jest jeszcze za mała, ale już  pięciolatek może powieść przyswajać swobodnie. Jeszcze raz szczerze polecam.

Parę kotów w prezencie - Blog Irytka
-------
Przeczytane w ramach wyzwania:
Odnajdź w sobie dziecko 



środa, 17 kwietnia 2013

Duch starej kamienicy - Anna Onichimowska

19.
Anna Onichimowska - Duch starej kamienicy
Wydawnictwo Nasza Księgarnia
Rok wydania 1986
ISBN 83-10-08646-6
Ilość stron 135
Literatura dziecięca +7
Źródło okładki

Kolejna lektura dla dzieci na mojej liście czytelniczej. Tym razem miało straszyć. Piszę "miało", bo nie straszyło i z tego powodu jestem rozczarowana. Spodziewałam się czegoś w stylu "Wakacji z duchami" a tu duch zamiast straszyć, sam trząsł portkami. Z tymi portkami to się zagalopowałam, bo główny bohater ( Maciek mu było ) sam o sobie powiedział, że nie jest ani dziewczynką, ani chłopczykiem, ale duchem. A swoją drogą, co za imię dla ducha?!

W każdym razie strasznie nie było, było zabawnie. Maciek to duch wiekowy. Ma 120 lat, ale swoim zachowaniem nie odbiega od dzieci zamieszkujących kamienicę. Przemieszcza się pomiędzy piętrami zjeżdżając po poręczy. Poza tym boi się, marznie i choruje. Ot, taki sobie "normalny" duszek, pełen współczucia, mieszkający na strychu, otoczony przyjaciółmi. A przyjaciele to niebanalni - kot Prot IV, sroka Wiesława-Joanna, bliźniacy i ich koleżanka Agata.

Jak wspomniałam duch nie straszy, bo jak sam mówi:
"Nigdy nie lubiłem nikogo straszyć, łańcuchy obcierały mi pięty, a kula u nogi wydawała się czymś zbędnym i w najwyższym stopniu kłopotliwym."

Mało więc w opowieści o Maćku strachu, bo duch dziwny i zabawny. Przekomarza się ze sroką, która robi na drutach wdzianka, boi i się mrówek, wyjada powidła u pani Guzdralskiej i zaprzyjaźnia się z Mikołajem, który wprawdzie nie jest święty, ale za to dobroduszny.

Tę sympatyczną postać tak pokochały dzieci, że to właściwie na ich prośbę autorka napisała kolejną książkę o sympatycznym Maćku - "Maciek i pogromcy duchów". Książki doczekały się wielu wznowień. "Ducha..." wydało również wydawnictwo Literatura. Jest to wydanie pogodniejsze graficznie.

Ilustracje i okładkę do wydania Naszej Księgarni wykonał Stanisław Rozwadowski.  Przeważa tu tonacja ciemna w kolorach brązowo-czarnych, przez co autor chciał dodać książce tajemniczości. Bardziej ciekawa jest  oprawa graficzna wydawnictwa Literatura, której autorka jest Aneta Krella-Moch. Okładka jest kolorowa i zabawna, informuje na powitanie czytelnika, że nie będzie strasznie. Czy to dobrze? Nie wiem, bo Stanisław Rozwadowski swoimi kolorami wprowadza niepokój: będziemy się bać.

Cóż by jeszcze... Książka dla każdego, nic tylko czytać i dobrze się bawić. Muszę się rozejrzeć za kolejną częścią, bo jak się bać-śmiać, to na całego.

I jeszcze słówko o kotach
bo jest ich w powieści bez liku. O Procie IV zwanym też Rozczochrańcem wspominałam, ale miał on liczną rodzinę, która mieszkała w piwnicy. Była to rodzina szczęśliwa, nikt ich nie przepędzał, byli pełnoprawnymi lokatorami kamienicy. Jeden z kotów zamieszkał z bliźniakami. Był to wuj Prota IV Fryderyk, który mało widział i zupełnie nie słyszał, ale miał jedną zaletę, nie denerwował się, był kotem nad podziw spokojnym. To nic, że nie spełnił pokładanych w nim nadziei. Miał się nauczyć liczyć, nie wyszło, bo jak można rozmawiać z niedosłyszącym kotem.

Książka przeczytana w ramach wyzwań czytelniczych:
- Od A do Z
- Odnajdź w sobie dziecko
- Pod Hasłem
- Polacy nie gęsi

wtorek, 16 kwietnia 2013

Charlie i fabryka czekolady - Roald Dahl

18.
Roald Dahl - Charlie i fabryka czekolady
Wydawnictwo Zysk i S-ka
Rok wydania cop. 2004
ISBN 83-7298-837-4
Ilość stron 190
Literatura dziecięca 9-10 lat
Źródło okładki

Tym razem swoją przygodę z lekturą rozpoczęłam od filmu. Przypadek sprawił, że zobaczyłam film w telewizji. Przyznam, że podchodziłam do niego dwa razy ( na szczęście i nieszczęście telewizja powtarza te same filmy do znudzenia ). Początek filmu był fantastyczny - krzywa chałupinka z dziurawym dachem, czworo staruszków w jednym wielkim łożu ubranych jak do wyjścia na dwór. Biedna, ale  kochająca się rodzina. Kiedy akcja podążała nieubłaganie w stronę niezwykłej słodkiej fabryki, zachwyt mój malał. Tak mają ci, którzy nie lubią fantasy. Drugie podejście do filmu było skuteczniejsze, dałam się porwać fabule ( może bardziej Johnowi Deppowi) i zdecydowałam, że przeczytam również książkę.

W zasadzie miałam czytanie książki w planach, bo tytuł był na liście BBC krążącej wśród blogerów, liście w wersji polskiej, niekoniecznie prawdziwej. W każdym razie do książki dotarłam i to, że obejrzałam film, wcale w lekturze mi nie przeszkadzało.

Jak wspomniałam, rodzina Bucketów, to rodzina biedna, wielopokoleniowa. Pod jednym dachem mieszkają pan i pani Bucket z synem Charlie'm i swoimi rodzicami. Wiedzie im się marnie, ale jest szansa, że coś się może w ich życiu zmienić. Oto zamknięta przed laty fabryka czekolady, podjęła produkcje słodkości i wśród czekolad na rynek trafiło pięć ze złotym talonem, który upoważniał do zwiedzenia fabryki, po której miał oprowadzać szczęśliwców sam właściciel Willy Wonka. Jednego ze szczęśliwców czekała dodatkowa niespodzianka i oto określonego dnia pod bramą fabryki stają szczęśliwcy - cztery rozwydrzone bachory i wśród nich pokorny i grzeczny Charlie.
I tak zaczyna się pełne przygód zwiedzanie fabryki. A potem już akcja, jak w kryminale Agathy Christie "Dziesięciu małych murzynków" - wprawdzie rozwydrzone bachory nie giną, ale zostają wyeliminowane z pretendowania do niespodzianki. Komu przypadła w udziale? To raczej pytanie retoryczne, bo jak to w baśniach bywa dobro zwycięża zło.

Książka to niezła gratka dla każdego łasucha. Przynajmniej w wyobraźni może się przenieść do krainy słodkości, bo kto z nas nie marzył, by kupić sobie mnóstwo ulubionych słodyczy i zjeść za jednym zamachem. Wprawdzie pomysły pana Wonki nie bardzo mi przypadły do gustu, ale dzieci miałyby radość pochłaniając cukierki wiercipięty, toffi włosiane ( a fu! ) świecące lizaki, tęczowe dropsy, że o różnych odmianach i rodzajach czekolad nie wspomnę.

Maniakom słodkości polecam i film i książkę. Film niewiele odbiega od pierwowzoru, a Johny Deep jest jak zwykle cudny. Nie mniejszą zasługę dla filmu mają inni aktorzy. Ekipa dziadków jest nieziemsko przekonywująca, że o Freddie'm Highmore w roli Charlie'go nie wspomnę. Film reżyserował  Tim Burton, scenariusz napisał  John August.
Na okładce książki zamieszczono fotos pochodzący z filmu, na którym możemy podziwiać pana Wonkę, Charliego i pozostałą czwórkę ekipy szczęśliwców.
Kto chce wierzyć, że świat jest usłany różami, tj słodyczami, koniecznie musi się przenieść w świat Roalda Dahla, czy to w formie papierowej,  czy wesprzeć się srebrnym ekranem. Obojętnie, bo opowieść jest naprawdę słodka.


Charlie ze złotym biletem


Rodzina Charlie'go

Książka przeczytana w ramach wyzwań:
- Odnajdź w sobie dziecko
- Trójka e-pik - sfilmowana powieść
- Pod Hasłem - słodkości


sobota, 2 lutego 2013

Wiersze i wierszyki dla najmłodszych - Tuwim i Brzechwa

5. 9;10

Tydzień piąty
28.01.2013 - 03.02.2013

Julian Tuwim Wiersze i wierszyki dla najmłodszych
Ilustracje Marianna Jagoda-Mioduszewska
Wydawnictwo Wilga SA
Rok wydania 2012
ISBN 978-83-259-0234-6
Ilość stron - 33
Przedział wiekowy 6 -12 lat


Wydawnictwo Wilga wypuściło na rynek serię książeczek dla dzieci znanych i uznanych poetów. Jak się nazywa seria, nie wiem, bo na stronie wydawnictwa nie doszukałam się nazwy. Nie wiem też, ile książeczek ukazało się w tej serii. Ja doszukałam się trzech. Są to wiersze Tuwima, Brzechwy i Chotomskiej. Napisałam do wydawnictwa z prośbą o informację, mam nadzieję, że uchylą rąbka tajemnicy.

Książka z wierszami Tuwima zawiera najbardziej popularne i lubiane wiersze, na których wychowywały się pokolenia. Są to wiersze: Dyzio marzyciel, Okulary,
Spóźniony słowik, Kotek, Warzywa, Gabryś, Wszyscy dla wszystkich, Idzie Grześ, Trudny rachunek, Abecadło, Dżońcio, Rzeczka, Ptasie plotki, Dwa Michały, Rozmowa ptaków. 

Moim ulubionym wierszem jest "Trudny rachunek":
Szły raz drogą trzy kaczuszki
Grzecznie, że aż miło. 
Pierwsza biała, druga czarna,
A trzeciej nie było...
Próbowaliście kiedyś doliczyć się tych kaczuszek, bo ja za trzecim podejściem zrezygnowałam. 

Zaś "Idzie Grześ" to ulubiony wierszyk najmłodszego mola książkowego, jakiego znam - półtorarocznej Marysi, która pukając paluszkiem w obrazek z Grzesiem powtarza: ma! ma! - co w wolnym tłumaczeniu znaczy: zgubił, gamoń jeden, cały piasek!  

Wydawca określa przedział wiekowy odbiorców na 6-12 lat i tu się myli, bo rytmiczne wierszyki, kolorowe obrazki przyciągają uwagę nawet tych najmłodszych. Na szczęście książka wydana z myślą o tych rzeczywiście najmłodszych odbiorcach, bo ma sztywne karty i okładkę typu padded z zaokrąglonymi rogami.

I kolejna książka z serii:

Jan Brzechwa - Wiersze i wierszyki dla najmłodszych
Ilustracje Marianna Jagoda-Mioduszewska
Wydawnictwo Wilga SA
Rok wydania 2012
ISBN 978-83-259-0038-0
Ilość stron 33
Przedział wiekowy 6-12 lat


Wydanie w tej samej szacie graficznej, co powyższe, z kolorowymi ilustracjami, bezpieczną okładką i  zawiera wierszyki ogólnie znane i lubiane:
Żuk, Żaba, Wrona i ser, Kos, Pomidor, Entliczek-pentliczek, Ślimak, Zoo, Tańcowała igła z nitką, Żółw, Psie smutki, Jeż, Szpak, Ciotka Danuta, Kwoka, Jak rozmawiać trzeba z psem. 
Ja jednak, wyznam szczerze, wolę Tuwima. 
A co na to Marysia? Z jednakową pasją wertuje zarówno Tuwima jak i Brzechwę.

Ale żeby nie było tak do końca cudownie, to o pewnym mankamencie w brzechwowej książeczce napomknę. Na okładce tejże książeczki czytamy:
Oto zbiór najwspanialszych wierszy JULIANA TUWIMA, należących do kanonu literatury dziecięcej. Każde dziecko powinno je poznać.

... zwłaszcza, że ten Julian Tuwim to w całej krasie Jan Brzechwa. Może tylko na usprawiedliwienie dodam, że książkę drukowali Chińczycy, a nie każdy Chińczyk wie, że Tuwim, to nie Brzechwa, a Brzechwa to nie Tuwim. 

I jeszcze słówko. Brawo dla ilustratora, pani  Marianny Jagody - Mioduszewskiej,  pięknie uproszczone, ale czytelne formy, bajeczne  kolory, co ma niemałe znaczenie w zachęcaniu dziecka do obcowania z literaturą, w tym wypadku z najwyższej półki.

Wyzwanie czytelnicze:
- Odnajdź w sobie dziecko
- Polacy nie gęsi



czwartek, 31 stycznia 2013

Ernest i tajemnicze listy - Susie Morgenstern

4.8

Tydzień czwarty
21.01.2013 - 27.01.2013

Susie Morgenstern - Ernest i tajemnicze listy
Wydawnictwo Nasza Księgarnia
Rok wydania 2006
ISBN 83-10-11127-4
Ilość stron 175
Literatura dziecięca 8+


Poszukiwania w bibliotece cyklu o detektywie Ture Sventonie zaowocowało systematycznym odwiedzaniem działu dziecięcego  miejskiej biblioteki. To, że wpadłam na Ernesta, to zupełny przypadek. Co mnie zaintrygowało? Okładka i tajemniczy tytuł. Moje czytanie ukierunkowane jest na sensacyjne lektury dziecięce. Nie zawsze jednak trafia do mnie to, czego szukam. Tym razem zastępczo trafił "Ernest"

Książka smutna. Dziesięciolatek mieszka z babcią. Matka Ernesta umarła przy porodzie. Co z ojcem, chłopak nie wie. Babcia nic na ten temat nie mówi, Ernest nie pyta. Tak musi być. 
Pędzi więc smętny, nieciekawy żywot. Nie wie, co to telewizor, telefon czy zakupy w supermarkecie. Nie buntuje się, jest zdyscyplinowanym dzieckiem, dobrze się uczy, ale nie uczestniczy w życiu klasy. Wszystko się zmienia, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, kiedy do klasy przychodzi nowa koleżanka Wiktoria. Jest przebojowa, odważna. Ona go wprowadza w nieznany świat: kino, telewizja, zakupy. Uczy zadawania pytań. I po raz pierwszy Ernest pyta babcię o ojca. Ojciec żyje. W supermarkecie Ernest dostrzega książkę z nazwiskiem takim, jakie sam nosi. Czy ojciec jest autorem? W telewizji widzi mężczyznę, w którym Wiktoria i jej rodzina dostrzegają podobieństwo do Ernesta. I znów to samo nazwisko. 
Kim jest ten mężczyzna?

Opowieść ta, choć mocna osadzona we współczesności i realiach, brzmi niczym baśń. Początkowo w swojej wymowie tragiczna, kończy się jak najpiękniejsze opowieści świata. 

Książka ta , choć ma młodego adresata, jest napisana zupełnie serio, bez infantylnych nutek. Autorka poważnie traktuje czytelnika. Jest to jedna z lepszych powieści (raczej mini powieści) dla młodych czytelników, a i dorosły czytelnik też nudzić się nie będzie. Wartka akcja, wyraziste i różnorodne postacie zapewniają doskonałą rozrywkę. Oprócz "smutności", w książce mamy też mnogość elementów humorystycznych. Wiktoria pochodzi z bardzo licznej rodziny, więc musi być śmiesznie.

Cała powieść podzielona została na szesnaście rozdziałów, a każdy tytuł rozdziału to imię, no poza jednym wyjątkiem - rozdział IX to nazwisko ojca Wiktorii - "Pan de Montardent", więc mamy tu:
Ernesta, Wiktorię, Jeremiasza, Pulcherię, Genowefę, Alfonsa, Dana, Symeona, Henriettę, Beniamina, Elizę, Issachara, Janinę, Kacpra i Adriana. Kim są te osoby? Długo by opowiadać. Prościej więc przeczytać, bo warto.

Wyzwanie czytelnicze:
- Odnajdź w sobie dziecko
- Pod Hasłem - imię

niedziela, 13 stycznia 2013

Detektyw na pustyni - Ake Holmberg

2.5

Tydzień drugi
7.01.2013 - 13.01.2013

Ake Holmberg - Detektyw na pustyni
Wydawnictwo Nasza Księgarnia
Rok wydanie 1975
Ilość stron 179
Literatura dziecięca 6+ 


Na początek sprawy techniczne. Prezentowana okładka pochodzi z wydawnictwa Dwie Siostry, które wypuściło na rynek fantastyczną serię "Mistrzowie Ilustracji".  Bardzo zależało mi na tym wydaniu, niestety, moja biblioteka nie dysponowała takim egzemplarzem. Do moich rak trafił egzemplarz wydany w roku 1975 przez Naszą Księgarnię - niewielka książeczka w miękkich okładkach, ale z identycznymi ilustracjami autorstwa Anny Kołakowskiej. 
Przyznam, że autora Ake Holmberga w ogóle nie znałam, a na jego trop trafiłam dzięki wskazówkom momarty. 
Ten szwedzki pisarz zasłynął za sprawą książek dla dzieci, szczególnie zaś cyklem o detektywie Turte Sventonie. W Polsce znane są trzy powieści, choć powstało ich zdecydowanie więcej.Tytuły, które zostały wydane przez wydawnictwo Dwie Siostry, to:
- Latający detektyw
- Detektyw na pustyni
- Ture Sventon w Sztokholmie
Te same tytuły były wydane w latach 70. przez Naszą Księgarnię. Szkoda, że tylko tyle, bo cykl wart jest przypomnienia.

Lekturę zaczęłam od "Detektywa na pustyni". Detektyw Ture Sventon zostaje zaproszony na pustynię arabską przez swojego przyjaciela Omara. Wybiera się tam latającym dywanem, przy okazji podejmuje się chronić wynalazku pana Hjortrona, konstruktora lodówek. Jako że detektyw nie może obyć się bez swoich kochanych ciasteczek ptysiów, w podróż zabiera najnowszy wynalazek konstruktora - lodówkę "Arktykę" wypełnioną trzystoma ptysiami, obiecując ją chronić przed złodziejami. Sprawa się mocno komplikuje, bo lodówka znika, a wraz z nią dzieci konstruktora, przypadkiem zabrane przez Sventona w podróż. Zatem, zamiast odpoczywać, detektyw prowadzi intensywne śledztwo. 

Książeczka jest zabawna, detektyw to najnormalniejszy w świecie człowiek, którego znakiem szczególnym jest to, że sepleni, ale ma prawdziwy piftolet (pistolet) i  wielką słabość do psysiów od Rofalii (ptysiów od Rozalii ). Cała wyprawa kończy się pomyślnie, jak to w książkach dla dzieci bywa. Niestety, z lodówki giną psysie, których detektyw już nie odzyskał. 


kolacja u konstruktora

sekretarka detektywa Sventona

Ilustracje autorstwa Anny Kołakowkiej pochodzą ze strony wydawnictwa Dwie Siostry

Książka przeczytana w ramach wyzwań czytelniczych:
- Trójka e-pik - seria
- Odnajdź w sobie dziecko
- Czytamy literaturę skandynawską
- Czytamy kryminały