Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Józef Ignacy Kraszewski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Józef Ignacy Kraszewski. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 19 lutego 2018

Kraszewski płodnym pisarzem był



Nic ja tu odkrywczego nie napisałam, ale że Kraszewski płodny był, to fakt ogólnie znany. Uchodzi dziś za pisarza nudnego. Mało kto wpada w entuzjazm słysząc to nazwisko. Znajoma moja swego czasu stwierdziła: A kto tego Kraszewskiego czyta? Chyba tylko emeryci. Sama podchodziłam do powieści Kraszewskiego z oporami. Aż w końcu sięgnęłam po "Starą baśń" - pierwszy tom z cyklu Dzieje Polski. Potem były kolejne tytuły,ale daleko mi jeszcze do końca. Pewnie nie przeczytam, ale jakoś się pnę po schodach historii. Może dawno byłabym w połowie co najmniej, gdyby wszystkie powieści były dostępne, a te dostępne przynajmniej w miarę dobrym stanie. Niestety, mało kto się kwapi, chodzi mi o wydawców, do zadawania się z Kraszewskim i innym pisarzami z lamusa, ale oto na horyzoncie jakiś czas temu pojawiło się światełko. Wydawnictwo MG wydaje debiutantów, ale i lamusowych pisarzy. W tym - Kraszewskiego, którego "Hrabina Cosel" pojawiła się niedawno na rynku księgarskim. Przeczytałam, a jakże. Książka starannie wydana, estetyczna okładka. Przeczytałam z przyjemnością, choć jak większość, znałam dzieje Anny Konstancji Hoym, a to za sprawą filmu Jerzego Antczaka w fantastycznej obsadzie.

Anna Konstancja na dwór króla Polski i elektora Saksonii zwabiona została podstępem. Mąż Anny, który żonę trzymał z dala od kochliwego króla, daje się wmanewrować w zakład dotyczący urody królewskiej kochanki i Anny. Która z nich piękniejsza? Stawka niebagatelna, więc Hoym wpada w pułapkę. Anna przybywa na dwór, ale nim zostanie królewską metresą, żąda od króla pisemnej deklaracji, że to ona zostanie prawowitą żoną po śmierci królowej. Zapewnienie pisemne otrzymuje, które po latach staje się przyczyną nieszczęścia Anny.


Wydawnictwo MG
cop. 2018
ISBN 978-83-7779-4446-3
352 strony
Oprawa twarda


Przyznam, że to jedna z lepszych powieści Kraszewskiego z tych, które znam, bo przeczytałam też większość powieści ludowych. Powieść ta, to pierwszy tom Trylogii Saskiej, w której skład wchodzą powieści:

1. Hrabina Cosel
2. Bruhl
3. Z siedmioletniej wojny

Mam nadzieję, że z czasem Wydawnictwo MG pokusi się o wydanie kolejnych części tej trylogii, bo trylogia intrygująca.

Na koniec dodam tylko, że Wydawnictwo MG obchodzi właśnie okrągły jubileusz - 10lecie istnienia.
Gratulacje!


A oto co piszą o swoim jubileuszu:

Pierwsze nasze książki ukazały się w ostatnim kwartale 2007 roku. Dziś chcielibyśmy podziękować wszystkim, którzy przez te lata z nami współpracowali: autorom, tłumaczom, blogerom, drukarzom, dziennikarzom, grafikom, hurtownikom, korektorom, księgarzom i wszystkim innym, których zapomnieliśmy wymienić. No i przede wszystkim czytelnikom!

Wydaliśmy prawie 300 tytułów. Naszym największym bestsellerem jest Zły Leopolda Tyrmanda, ale też Prowincja pełna marzeń Katarzyny Enerlich, Shirley Charlotte Brontë, W stronę Swanna Marcela Prousta, Idiota Fiodora Dostojewskiego, a ostatnio Inteligencja kwiatów i Życie pszczół Maurice’a Maeterlincka.

Mamy nadzieję, że pozostaniecie z nami na kolejne 10 lat!

Z poważaniem i serdecznością,

sobota, 11 stycznia 2014

Dziad i baba - Józef Ignacy Kraszewski




Dziś chciałabym opowiedzieć o stronie z literaturą dla dzieci. Znana bajka J.I.Kraszewskiego jest dzisiaj pretekstem do zaprezentowania strony. Strona iCzytam.pl jest moim tegorocznym odkryciem. Może niesamodzielnym, bo na trop naprowadziła mnie pani Hanna Milewska, redaktor portali Fundacji Festina Lente - Chmura Czytania i iCzytam. Tak naprawdę zaczęło się od Chmury, dostałam newsa od portalu Książka jest Kobietą, a potem to już prawem serii. Obie strony, a w zasadzie trzy,  mogę polecić z czystym sumieniem wszystkim czytający, ale chyba najbardziej interesującym portalem jest iCzytam. Dzieci niekoniecznie muszą wykorzystywać komputer do gier, mogą także wysłuchać lub samodzielnie przeczytać ciekawą opowieść. Przyznam, że publikacje są bardzo starannie przygotowane - wspaniali lektorzy, wspaniałe ilustracje. Każda książka posiada notkę na temat treści, autora, ilustratora i lektora. Książki zamieszczone w katalogu są podzielone na kategorie wiekowe:
- dla dzieci 2 - 5 lat
- dla dzieci 6 - 9 lat
- dla dzieci od 9 lat
Nie będę więcej o stronie opowiadać, wpadnijcie tam i koniecznie zabierzcie ze sobą swoje dzieci.

Dziś "Dziad i baba", ale posłużę się tekstami ze strony iCzytam. Mam nadzieję, że administracja strony nie weźmie mi tego za złe, ale z własnej nieprzymuszonej woli chętnie rozpropaguję szczytną ideę Fundacji Festina Lente.
2.
J.I. Kraszewski - Dziad i baba
Wydawnictwo audio i ebooka: Festina Lente
Rok wydania 2012
ISBN audio 978-83-7904-165-7
ISBN ebook - 978-83-7904-028-5

Recenzja
Utwór Kraszewskiego jest zarazem balladą i satyrą. Nawiązuje do wierzeń ludowych – oto w ubogiej wiejskiej chacie pojawia się gość z zaświatów, który budzi grozę. Zgodne do tej pory małżeństwo dwojga starych ludzi okazuje się nie całkiem idealne, o czym Kraszewski opowiada ze swadą i humorem.
Pierwodruk "Dziada i baby" ukazał się w tomie Poezje w 1838 roku. To najbardziej dziś znany utwór poetycki Kraszewskiego.



Józef Ignacy Kraszewski

Józef Ignacy Kraszewski (pseudonimy: Bogdan Bolesławita, Kaniowa; 1812-1827) – polski prozaik, poeta, dramaturg, publicysta, historyk, wydawca, działacz społeczny. Uważany za polskiego rekordzistę pod względem liczby napisanych i wydanych książek (ponad 200 powieści, w sumie ok. 600 tomów). Zasłynął jako autor powieści historycznych, które w czasach zaborów uczyły Polaków historii ojczyzny, od czasów słowiańskich aż po wiek XIX. Najbardziej znane powieści: Stara baśń, Chata za wsią, Hrabina Cosel.



Katarzyna Surman

Katarzyna Surman (ur. 1989) – grafik, ilustrator. Absolwentka Liceum Plastycznego w Rzeszowie. Studentka Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie  - specjalizacja główna: ilustracja (w pracowni prof. Zygmunta Januszewskiego ), specjalizacja dodatkowa – projektowanie książki (w pracowni prof. Macieja Buszewicza. Obecnie  na stypendium w Hiszpanii. Uczestnik wystaw międzynarodowych; współtwórca  opracowanie graficzne słownika esperanto do komunikacji miejskiej w Warszawie; autor oprawy graficznej multimedialnych wydawnictw Fundacji Festina Lente.




Jarosław Kopaczewski

Jarosław KopaczewskiJarosław Kopaczewski (ur. 1956) – aktor filmowy i teatralny, kompozytor, autor tekstów i pieśniarz.  Występował na scenach Warszawy (Ateneum) , Katowic (Teatr Śląski) i Kalisza (Teatr im. Bogusławskiego). Popularność przyniosły mu role w filmach (Pejzaż horyzontalny w reż. Kidawy i Wielki bieg Domaradzkiego) i serialach TV (Samo życie, Pierwsza miłość, Na wspólnej).





Stanisław Moniuszko

Stanisław Moniuszko (1819-72) – kompozytor, dyrygent, organista, pedagog, publicysta, animator życia muzycznego Wilna i Warszawy. Twórca polskiej opery narodowej (Straszny dwór, Halka, Verbum nobile, Hrabina), muzyki symfonicznej (uwertura Bajka), kameralnej (Kwartety smyczkowe I-II), sakralnej (Litanie Ostrobramskie I-IV) oraz pieśni  skomponowanych do wierszy wybitnych poetów polskich (blisko 300 utworów wydanych w 12 zeszytach Śpiewników domowych).*





Cóż mogę dopowiedzieć ? Nic. No może to, że jak słuchałam kwestii Śmierci, padłam z wrażenia. I to nie był koniec padania. Padł na mnie ... blady strach. Posłuchajcie Śmierci, King przy tej interpretacji wysiada.
No i jeszcze wypada mi dodać, że Wasze  dziecię po "przerobieniu"** tej strony będzie erudytą. ;)


 --------
*   Wszystkie teksty  pisane kursywą pochodzą z  iCzytam
** Moja ulubiona koleżanka Basia - polonistka ( nie ma już jej ), kiedy uczniowie pytali:
Czy będziemy przerabiali "Konrada Wallenroda"?
Odpowiadała:
"Konrad..." jest tak dobrze napisany, że nie musimy go przerabiać.

Książka przeczytana w ramach wyzwania:
Odnajdź w sobie dziecko



niedziela, 12 lutego 2012

Ładowa pieczara. Obrazek wiejski - Józef Ignacy Kraszewski

6.12
06.02.2012 - 12.02.2012
Tydzień szósty




Józef Ignacy Kraszewski - Ładowa pieczara
Wydawnictwo - Virtualo
Rok wydania - 2011
Ebook
Konwersja do formatu epub - Virtualo
Ilość stron w formacie epub - 111
                                                                                                                                                                    

Postanowiłam korzystać z tego, co darmo w zasięgu ręki.Większość księgarni  internetowych zajmujących się sprzedażą ebooków, ma też w swojej ofercie ebooki darmowe, w tym dość pokaźną kolekcję powieści Kraszewskiego. Toteż skwapliwie skorzystałam.

"Ładowa pieczara" to kolejna powieść ludowa Kraszewskiego, pierwsze wydanie powieści ukazało się w roku 1852, na fotce wydanie z tego roku.  Kraszewski dedykował powieść  swojemu bratu Kajetanowi 9 października 1951 r. Nie znam historii wydań tej powieści, ile ich było, na jakim tekście się opierały? Czy na tym z roku 1952? Dostępne ebooki nie podają źródła tekstu i czytelnik zdany jest na domysły. Baza Biblioteki Narodowej podaje trzy wydania - w tym jedno współczesne z 1991 roku. Poszukiwałam tekstu w Polskiej Bibliotece Internetowej, by porównać pisownię ( w moim tekście pisownia wg starych zasad ortografii), ale... biblioteki tej już nie ma. 
       Powieść "Ładowa pieczara" to pean na cześć wsi: aż chce się  mistrza Kochanowskiego zacytować:

"Wsi spokojna, wsi wesoła, 
Który głos twej chwale zdoła?
Kto twe wczasy, kto pożytki
może wspomnieć za raz wszytki.

I taka jest wieś u  J.I.Kraszewskiego. Wieś Stare w swej doskonałości jest niezrównana. Chłop żyje za pan brat z panem, jest jego opiekunem i doradcą. Słowo starszyzny wiejskiej - niczym świętość, liczy się z nim i chłop, i pan.  Nigdzie lepszej chaty, przyodziewku i zdrowszego jedzenia nie znajdziesz niż w Starem. Istna Arkadia lub niezapomniana Utopia Tomasza Morusa. W tym korowód postaci, które to autor szybko porzuca, w najlepszym przypadku w porę uśmierca. A i wątków sporo. Nasunęło mi to na myśl książkę Italo Calvina "Jeśli zimowa nocą podróżny". Można by każdy z wątków z "Ładowej pieczary" przerobić na osobną powieść. Nie wiem, co powodowało autorem, że powieść niespójna - pośpiech, brak koncepcji, planu? Powieść przy tym naiwna, idyliczna, choć i nieszczęść tu nie brakuje, tragicznych wypadków i miłości nieszczęśliwych. Ale kobiety niczym anioły - piękne, mądre, szlachetne, nieziemskie  wprost. 
 No cóż,  z bólem stwierdzam, że to chyba najgorsza powieść Kraszewskiego, jaką do tej pory czytałam. Dodatkową "atrakcją" była stara pisownia, która mnie zdecydowanie rozpraszała. ( zkąd, ztamtąd, bóty, cóś, tłómaczyć, męztwo, zwycięztwo ) 
Pewnie zapyta ktoś, dlaczego parłam do końca powieści. Ano... dla tytułu, dla rozwikłania, dlaczego akurat "Ładowa pieczara"? Nie zdradzę, by ktoś, kto jednak zdecyduje się czytać tę powieść, miał jakąś motywację. A przyznam, że wyjaśnienie zaskakujące.



niedziela, 22 stycznia 2012

Barani Kożuszek - Józef Ignacy Kraszewski

3.8
16.01.2012 - 22.01.2012
Tydzień trzeci  


Józef Ignacy Kraszewski - Barani Kożuszek
Wydawnictwo LSW
Rok wydania 1986
Ilość stron 196


Zacznę od ostrzeżenia. Nie należy czytać Kraszewskiego po... Kraszewskim. Kraszewski jest strawny w małych dawkach i w niezbyt dużej częstotliwości. No ale jakoś tak mi się trafiło - książka po książce i to taki zestaw, że niechybnie przyjdzie mi sięgnąć po antydepresanty.
I "Budnik", i "Barani Kożuszek" tragiczności w sobie zawiera dostatek.
     Ale od początku. Okazuje się, że  tytułowy Barani Kożuszek, to postać historyczna, na temat której wiadomo niewiele. Prawdopodobnie był to młody człowiek, który siadywał w Warszawie na ulicy Miodowej i małą gilotynką ścinał głowy lalkom, które wyobrażały wielkich ówczesnych  , uważanych za zdrajców ojczyzny.   Wyśmiewał możnych, damy, ale i przekupki. Słynął z ciętego języka. Można go uważać za sumienie narodu. Zmarł  w roku 1806 w fortecy Spandau w wieku trzydziestu lat. 
Barani Kożuszek w wydaniu Kraszewskiego, to stary żebrak. Mieszka w Warszawie, życie prowadzi podwójne, o czym wiedzą tylko nieliczni. Nikt nie wie, skąd pochodzi, jakie losy przywiodły go do Warszawy, nikt nie zna prawdziwego nazwiska. Kraszewski odkrywa przed czytelnikiem stopniowo tajemnice Kożuszka - jego smutne dzieje, które splatają się z losem pięknej Loizki, damy wątpliwego autoramentu, prowadzącej dom otwarty w Warszawie, przyjmującej u siebie co znaczniejsze postacie życia towarzyskiego. Dama za nic sobie miała adoratorów, aż poznała pięknego starostę, którego to pokochała bez pamięci. Miłość ta nie przynosi  szczęścia Loizce, ale daje jej szansę rehabilitacji swojego imienia w oczach znajomych i ukochanego.
        Akcję powieści Kraszewski doskonale wplótł w tło historyczne, które stanowią czasy Sejmu Czteroletniego. Obok postaci fikcyjnych odnajdujemy w powieści również postacie historyczne z królem Stanisławem Augustem Poniatowskim na czele, którego to przed uprowadzeniem piękna Loizka ochroniła.
        Trzeba przyznać, że Kraszewski bardzo zręcznie splótł fikcję z historią, powieść przez to staje się bardzo atrakcyjna, interesująca, prowokująca do poszukiwań w literaturze  historycznej dotyczącej XVIII wieku, czasów tak ważnych dla Polski. Sama postać Baraniego Kożuszka jest postacią intrygującą, o czym świadczy popularność tej postaci wśród pisarzy. Do postaci tej sięgnął Walery Przyborowski w "Oblężeniu Warszawy" i Władysław Reymont w powieści "Rok 1794".   A i Juliusz Wiktor Gomulicki poświęcił dużo uwagi sławetnemu Kożuszkowi. W roku 1960 w czasopiśmie "Stolica" nr 51/52 ukazał się artykuł "Legenda i prawda o Baranim Kożuszku" , który to uwadze fanom historii i Kraszewskiego szczerze polecam.

wtorek, 17 stycznia 2012

Budnik - Józef Ignacy Kraszewski

3.7
16.01.2012 - 22.01.2012
Tydzień trzeci 


J.I.Kraszewski - Budnik
Cykl: Powieści Ludowe
Wydawnictwo LSW
Rok wydania 1989
ISBN 83-205-4192-1
Ilość stron 110


To kolejna powieść z cyklu powieści ludowych Kraszewskiego. Powieść "Budnik" drukowano w roku 1848 w miesięczniku literacko-naukowym "Biblioteka Warszawska" ukazującym się w Warszawie w latach 1841 - 1914.
Kimże był ów budnik - tytułowy bohater? Budnikami na Litwie i Rusi nazywano Mazurów, którzy osiedlali się w puszczy, karczowali ją, wytwarzali smołę, klepki, gonty, terpentynę. W lesie stawiali budy (stąd nazwa budnik), które służyły za mieszkania.
Takie życie wiódł budnik Bartosz. Mieszkał w skromnej, leśnej chacie wraz z synem Mackiem, ukochaną córką Justusią i wdową po bracie - panią Pawłową. Żywot ich był ciężki, zwłaszcza na przednówku, kiedy brakowało jedzenia. Bartosz wraz z Maciejem często polowali, by zapewnić rodzinie choć skromne pożywienie. Justusia zaś, piękna dziewczyna, zajmowała się wraz z Pawłową domem. Rodzina wiodła wprawdzie żywot skromny, ale w miarę szczęśliwy, nie buntowała się, nie szukała pomocy. Nie pozwalał na to honor budnika Bartosza.
Nie godziła się jednak z takim życiem Pawłowa. Znała życie dworskie, a i widziała słabość panicza Jaśka do Justusi i starała się to wykorzystać. I jak to u Kraszewskiego bywa, jest sprytna intryga, jest nieszczęśliwa miłość, jest tragedia, jest i zemsta.
Wiodącą postacią jest Bartosz i choć mało uczestniczy w akcji, wciąż jest postacią najważniejszą. Dziwna to postać, wyobcowana, nie wiążąca się ze swoim środowiskiem, ale mająca autorytet, żyjąca wg swoich niewzruszonych zasad i te zasady stara się wpoić rodzinie - honor, prawość, uczciwość. Prawość głównego bohatera nie uchroni jednak jego rodziny przed tragedią, ale i w obliczu tragedii Bartosz nie porzuca swoich zasad.

To jedna z ciekawszych powieści ludowych Kraszewskiego. Doskonale zarysowany obraz życia budników, których autor mógł na co dzień obserwować. Powieść ta zapewne mniej znana, ale zdecydowanie jedna z lepszych z ludowego cyklu. Bardzo starannie zarysowane postacie, wartka akcja, sprawiają, że powieść czyta się z przyjemnością,

wtorek, 9 sierpnia 2011

Stara baśń. Powieść z IX wieku - Józef Ignacy Kraszewski

33.50
08.08.2011 - 14.08.2011
Tydzień trzydziesty trzeci



Józef Ignacy Kraszewski - Stara baśń
Cykl - Dzieje Polski. T.1
Wydawnictwo  LSW
Rok wydania 1984
Ilość stron 311
Źródło okładki


"Stara baśń" otwiera cykl fabularyzowanych dziejów Polski, cykl liczący 29 powieści w 78 tomach, od "Starej baśni" zaczynając a na "Saskich ostatkach" kończąc. Powieść ta wydaje się być najbardziej znaną powieścią, a przez krytyków literackich zaliczana do najbardziej udanych. Tworzenie  cyklu dotyczącego dziejów Polski Kraszewski traktował jako wypełnienie swojej patriotycznej misji. Powieść powstała w roku 1876 i nie była pierwszą historyczną powieścią. Wcześniej powstała tzw trylogia saska i wiele innych mniejszych i większych utworów historycznych. Znawca twórczości Kraszewskiego - Wincenty Danek w zestawieniu powieści historycznych ujmuje 94 tytuły (W.Danek - Powieści historyczne J. I. Kraszewskiego)
"Stara baśń" to powieść o początkach państwa polskiego w IX wieku za panowania postaci legendarnych Popiela i Piasta Kołodzieja. 
Na tle wydarzeń historycznych, opisów tradycji i wierzeń dawnych Słowian Kraszewski kreśli przebieg burzliwej miłości Domana i pięknej Dziwy. Ale czy ten wątek jest wątkiem przewodnim? Równie ważne są losy innych postaci, tych dobrych i tych złych. Ważny, a może nawet najważniejszy jest los państwa słowiańskiego bronionego przed nawałnicą germańską.  
Jakże ta powieść różni się od obrazków obyczajowych, ludowych powieści Kraszewskiego. Sam dobór i losy postaci w "Starej baśni" są przemyślane, rola postaci pierwszo- i 
drugoplanowych jest jednakowo ważna dla fabuły, każda ma swój udział w wydarzeniach. Losy wszystkich postaci śledzimy  z jednakowym zainteresowaniem. Postacie są wyraziste, budzące zdecydowane sympatie lub antypatie. Dużym atutem powieści jest archaizowany język, którego autor używa nie tylko w dialogach, ale i w opisach, język ten nadaje powieści autentyczności i sprawia, że  czytelnik zaczyna podświadomie traktować powieść jako źródło historyczne o losach państwa polskiego, państwa przed chrystianizacją. Notabene autor wprowadza do powieści dwie tajemnicze postacie, które uczestniczą w postrzyżynach Ziemowita i samo nadanie imienia odbywa się w imię nowego, nieznanego Boga. To zapowiedź chrystianizacji kraju.
Powieść ta zaskoczyła mnie w sensie pozytywnym. Wydaje się być rzetelna, wolna od nadmiernych egzaltacji, jakie spotykamy w powieściach obyczajowych.
Plastyczne opisy przyrody, grodzisk, wierzeń, czarów wprowadzają atmosferę baśniowości, czynią powieść tajemniczą, co sprawia, że "Starą baśń" czyta się jak.. baśń. 
Moje przepychanki z "Baśnią" trwały lata, dziś polecam tę powieść do nieśpiesznego czytania i odkrywam po raz kolejny, że są lektury, do których się dorasta. Dorastałam długo, ale skutecznie. I oto dorosłam.
Co dalej? "Lubonie"?

wtorek, 2 sierpnia 2011

Ostap Bondarczuk - Józef Ignacy Kraszewski

32.49
01.08.2011 - 07.08.2011
Tydzień trzydziesty drugi



Józef Ignacy Kraszewski - Ostap Bondarczuk
Cykl - Powieści Ludowe
Wydawnictwo - LSW
Rok wydania 1985
Ilość stron 140
ISBN 83-2053-763-0


To druga z cyklu Powieści Ludowych powieść Kraszewskiego, wydana w roku 1847. Tytuł nieodparcie nasuwał mi na myśl Siergieja i Fiodora Bondarczuków, kojarzył ze światem filmu. Może Kraszewski wielkim pisarzem nie był, ale od pierwszej linijki "Ostapka.." Siergieja i Fiodora z całym światem filmowym wybił mi z głowy - nie ten Bondarczuk, nie ten świat, nie te czasy. Chociaż ciekawam, czy Kraszewski słyszał coś o jakimś filmie? Zmarł w roku 1887, a pierwszy zachowany film pochodzi z roku 1888. Może jednak coś wcześniej filmowego było?
Ale wróćmy do meritum. 
Powieść rozpoczyna się sławnym rokiem 1812 -  przemarsz armii napoleońskiej,  zniszczenia kraju, w tym wsi, w której to rozpoczyna się akcja. Dworu pilnuje zarządca, hrabia z rodziną uszedł przed nawałnicą wojenną, a i rodzina zarządcy schroniła się w mieście. Zarządca pilnuje juz tylko ruin dawnych bogatych hrabiowskich włości. Wszystko zniszczone przez żołdaków, połamane i popalone meble, postrzelane portrety, zaniedbany, zachwaszczony ogród, grunta leżące nieużytkiem, bo całe chłopstwo ze wsi uszło. Został mały sierota - Ostapka z Bondarczuków. Rodzice umarli, rodzina gdzieś przepadła w zawierusze wojennej. 
Wraca w końcu hrabia, powoli zaludnia się wieś. Szczęście zdaje się sprzyjać obdartemu, głodnemu sierocie Ostapowi. Wydaje hrabiemu nieuczciwość zarządcy i tym samym zyskuje sobie wdzięczność hrabiostwa. W powieści tej dają się zauważyć trzy części - sieroctwo Ostapa, jego wyjazd z kraju z synowcem Arturem po nauki, powrót do kraju i wybór drogi życiowej. Dla czujących niedosyt - jest i piękna kobieta, córka hrabiego - Misia. Jest i pogmatwany wątek miłosny. 
I jak to u Kraszewskiego - nierówno. Fantastyczne opisy na początku powieści - zniszczonej wsi, chat chłopskich, zdewastowanego pałacu. Potem, jakby Kraszewski zdecydował się, że powieść będzie krótka i nie może się zbytnio rozwodzić. Momentami ma się wrażenie, jakby się czytało didaskalia, bądź scenariusz, Autor opisuje jakąś scenę w salonie i natychmiast proponuje czytelnikowi: przenieśmy się na werandę, bo tam toczy się inna akcja. Przytaczam z pamięci, chodzi mi o sens, a nie o dosłowne cytowanie. Wątki popaprane, wprowadzony nowy bohater niemalże w połowie powieści, jakby Kraszewski właśnie w tym momencie wpadł na genialny pomysł. 
Wszystko to "fraszką", ważne, że Kraszewski dostrzegał problemy chłopstwa, ich nędzę, zależność od pana, niewolnictwo niemalże. Poruszał swoimi powieściami ludowymi czytelników, uwrażliwiał na krzywdę chłopską i na rzecz chłopstwa działał..
Że zacytuję samego Kraszewskiego:
"Poświadczą nam ci, co razem z nami spędzili czas przeżyty razem na Wołyniu (...), żeśmy od 1837 r. do 1858, aż do urzędowego podniesienia kwestii emancypacji i nadania włościan, przygotowali ją i budzili do rozwiązania tego zadania ciężącego na sumieniach naszych, rozumowi politycznemu kłam zadającego. Wszystkie środki do przygotowania umysłów były dobre (...) i pióro to, często działało tylko wywołując burze. Nie zrażając się wszakże trudnościami, szliśmy drogą przekonań i obowiązku.W latarni czarnoksięskiej tryumfem dla nas było, gdy pobożny, zacny ks. Ożarowski powiedział nam raz: Wiesz, nad twoim Sawką płakałem.


Ja nad Ostapem nie płakałam, ale powieść czytało się dobrze, nie powiem, że z zachwytem, ale da się to czytać bez bólu.
Niestety, muszę zrezygnować z chronologicznego czytania powieści ludowych, bo "Jaryna", która ukazała się w trzy lata po "Ostapie..."  jest kontynuacją tegoż.

niedziela, 3 lipca 2011

Ulana - Józef Ignacy Kraszewski

27.46
27.06.2011 - 03.07.2011
Tydzień dwudziesty siódmy



Józef Ignacy Kraszewski - Ulana. Powieść poleska
Wydawnictwo LSW
Rok wydania 1985
ISBN 83-205-3571-9
Cykl Powieści Ludowych


"Ulana" to powieść zaliczana do grupy powieści ludowych.
Kraszewski popełnił ich osiem:Ulana - 1843, Ostap Bondarczuk - 1847, Budnik - 1848, Jaryna - 1850, Ładowa Pieczara - 1852, Chata za wsią - 1854 - 1855, Jermoła - 1857, Historia kołka w plocie - 1860 oraz Historia Sawki - część składowa "Latarni czarnoksięskiej"
Początkowo "Ulana" cieszyła się dużą popularnością. Za życia pisarza wydano ja cztery razy, w tym dwa razy w dziełach zbiorowych. Potem uległa zapomnieniu. Od śmierci pisarza do roku 1947 ukazała się tylko dwa razy - w roku 1908 i 1914. Ponownie odkrył ją dla współczesnego czytelnika Karol Wiktor Zawodziński - krytyk literacki, historyk literatury. W latach pięćdziesiątych "Ulana" weszła do kanonu lektur szkolnych i tym samym rozpoczął się jej "złoty okres" ,miewała bowiem nawet po kilka wydań rocznie.  w latach 1950-1956 ukazała się 11 razy.  "Ulana" to powieść do dziś chętnie czytana, powieść o nieszczęśliwej miłości.


Panicz Tadeusz wraca do wsi na swoje włości. Zdradzony i porzucony przez kobietę, szuka ukojenia w wiejskim odosobnieniu. Nie dane mu jednak zapomnieć o kobietach. Na swojej drodze spotyka piękną Ulanę. Chłopka nie jest wolna, jest żoną Oksenia i matką dwojga dzieci. Początkowo Ulana opiera się zalotom Tadeusza. Taka miłość niesie za sobą śmierć – mówi. W końcu ulega, porzuca męża, dzieci zaślepiona dziką namiętnością do kochanka. Kocha i Tadeusz, ale przytomnieje pierwszy. Zdaje sobie sprawę, że miłość ta nie ma przyszłości. Zaczyna dostrzegać „wady” kochanki – spracowane dłonie, śmieszną, gwarową mowę. Ulana zatraca się coraz bardziej, nie zważając na rodzinę, społeczność wiejską.

Owo zaślepienie jest destrukcyjne, niesie za sobą zniszczenie i śmierć. Kto jest winien? Autor rozgrzesza prostą chłopkę, winą obarcza Tadeusza.
Wydawałoby się, że to banalna historia o mezaliansie, zakazanej miłości. Autor jednak w tej krótkiej powieści kreśli doskonały obraz wsi poleskiej, jej mieszkańców. Drugoplanowe postacie są wyraziste, ważne, doskonale naszkicowane. Okseń – mąż Ulany, teść i ojciec, piękna siostra Ulany nadają kolorytu powieści. Opis jest leki jak szkic ołówkiem, ale wiele mówiący. Kolorytu nadaje także stylizowany język. Język ów ulegał jednak zmianom wciąż poprawiany przez autora, dlatego też poszczególne wydania powieści różnią się od siebie. Choć autor sam robił korekty, nanosił poprawki, to jednak nie ustrzegł się niekonsekwencji.
W tekście natykamy się na różne formy nazw, wyrazów: Berdyczew – Berdyczów, któren – który, zazdrośny- zazdrosny czy zmięszać – zmieszać. Nie umniejsza to jednak wartości "Ulany". Powieść nadal uwodzi czytelnika.
Czy powieść straciła na aktualności? Zapewne, ale dalej budzi emocje. Jest nie tylko barwnym romansem, ale także dokumentem swojej epoki, obrazem życia codziennego, zmaganiem codziennym poleskiego chłopa. Momentami na myśl przywodzi epopeję chłopską Reymonta
Dodam jeszcze, że wydanie, które tu prezentuję, opracował i przypisami opatrzył Stanisław Burkot. Treść poprzedza obszerny wstęp, zawierający analizę twórczości Kraszewskiego z zakresu powieści ludowych. Przestrzegam, że wstęp tylko dla wytrwałych, bo może znużyć i raczej zagmatwać obraz widzenia treści. Czasem nadmiar informacji szkodzi.



Berdyczów XIX wiek. Tu wysyłał Oksenia Tadeusz, by zapewnić sobie i Ulanie swobodę schadzek.

sobota, 2 lipca 2011

M jak Manru czyli Kraszewski pod kluczem... wiolinowym

W zasadzie mogłoby być: M jak Manru, P jak Paderewski albo N jak Nossig, ale pozostańmy przy "Manru"

Ignacy Jan Paderewski

"Manru" to jedyna opera Ignacego Jana Paderewskiego. Jej libretto powstało na podstawie powieści Józefa Ignacego Karaszewskiego "Chata za wsią". Autorem libretta jest Alfred Nossig.
Prapremiera opery odbyła się w Dreźnie 29 maja 1901 i śpiewana była po niemiecku. Premiera polska odbyła się we Lwowie 8 czerwca 1901 roku. Prapremiera amerykańska miała miejsce w Metropolitan Opera w dniu 14.02.1902. Po dziewięciu przedstawieniach operę zdjęto z afisza i nigdy przedstawień nie wznowiono.
Opera, choć grana była jako jedyna polska opera w Metropolitan Opera, nigdy nie zdobyła dużej popularności, zarzucano jej m.in.niedoskonałość libretta, ale chwalono talent kompozytora i jego muzykę. Kraszewski zapewne zmartwiłby się tą wiadomością.Chodzi, oczywiście, o libretto, nie o muzykę!
Początkowo Nossig zaproponował Paderewskiemu napisanie opery do swojego libretta, ale kompozytor się nie zgodził. Dopiero libretto oparte na motywach "Chaty za wsią" zyskało jego aprobatę. Muzykę Paderewski pisał 8 lat, tekst libretta - nie bardzo udany podlegał ciągłym przeróbkom, dodano nową postać - matkę Ulany oraz zaostrzono konflikt Ulany z wiejską społecznością. Nie przyniosło to jednak spodziewanego rezultatu. Krytycy po premierze nowojorskiej stwierdzili, że opera powinna się skończyć po drugim akcie happy endem, a nie tragedią w akcie trzecim.

*****

Kim był Alfred Nossig? To rzeźbiarz, literat, librecista, działacz społeczny i polityczny, krytyk sztuki. Urodził się we Lwowie w 1864 roku, zginął niechlubnie w Warszawie w roku 1944 z wyroku Żydowskiej Organizacji Bojowej za przekazanie gestapo informacji na temat żydowskiego ruchu oporu.

*****
Marcella Sembrich jako Ulana w Metropolitan
Foto Aime Dupont


[Met Performance] CID:28960
United States Premiere
Manru {1} Metropolitan Opera House: 02/14/1902.
 (United States Premiere)
(Debut: Alexander von Bandrowski)

Metropolitan Opera House
February 14, 1902

United States Premiere


MANRU {1}
Paderewski-Nossig

Manru...................Alexander Von Bandrowski [Debut]
Ulana...................Marcella Sembrich
Urok....................David Bispham
Hedwig..................Louise Homer
Asa.....................Fritzi Scheff
Jagu....................Robert Blass
Oros....................Adolph Mühlmann
Maiden..................Marie Van Cauteren

Conductor...............Walter Damrosch

Manru received nine performances this season.
 Photograph of Marcella Sembrich as Ulana by Aimé Dupont.



*****

A tu plakat do premiery Manru w operze bydgoskiej z  dnia 21.10.2006. Przedstawienie reżyserował Laco Adamik. Opera otrzymała nową wersję libretta  autorstwa Romana Kołakowskiego. Źródło  informacji i plakatu

środa, 29 czerwca 2011

Głupi Maciuś - Józef Ignacy Kraszewski

27.45
27.06.2011 - 03.07.2011
Tydzień dwudziesty siódmy



Józef Ignacy Kraszewski - Głupi Maciuś
Opracowanie wersji elektronicznej: Telekomp Service
Polska Biblioteka Internetowa
Ilość stron 8
Wersja elektroniczna darmowa


Tytuł baśni wypatrzyłam wśród tytułów w Projekcie JIK. Baśni Kraszewskiego nie czytałam nigdy, więc zaległość postanowiłam nadrobić, bo znalazłam Maciusia w Polskiej Bibliotece Internetowej. Baśń krótka, więc niedogodności czytania z ekranu monitora nie bardzo uciążliwe. 
Na początek chciałam wyśledzić, czy baśń o głupim Maciusiu była gdzieś publikowana i natknęłam się na książkę "Kwiat paproci i inne baśnie polskie". Książka wydana została przez Polskie Towarzystwo Wydawców Książek w roku 1989 i stanowi antologię baśni polskich autorstwa m.in. Porazińskiej, Dygata, Sienkiewicza i Kraszewskiego właśnie. Ale natknęłam się także na rzecz zupełnie współczesną - Audiobook z Maciusiem Kraszewskiego (30 min), więc nie jest tak źle z Kraszewskim. I w dobie komputeryzacji, elektroniki Kraszewski ma się dobrze.
W każdym razie baśń przeczytałam z przyjemnością. Fajnie wrócić do czasów dzieciństwa, kiedy się baśnie czytało z wypiekami na twarzy. Motyw trzech braci, w tym jednego głupiego - stary jak świat, tylko  szczegóły  wokół wątku ulegają zmianom w zależności od regionu, autora, tradycji. 
Treść jednak zawsze z grubsza taka sama.  Dwaj bracia puszczają głuptasa  z torbami. Bóg jednak nad biedakiem czuwa i sowicie go wynagradza, karze zaś niegodziwych braci.
Baśń osadzona w realiach, brak tu elementów magicznych ( no, może gadająca sroka nie jest czymś normalnym ), ale jak to w baśni - zwycięża sprawiedliwość i dobro.
I kiedy Was znuży poważna lektura, sięgnijcie do baśni. Nade wszystko do takich z motywem głupiego Jasia, a do baśni Kraszewskiego - szczególnie. 





Audiobook z Głupim Maciusiem


Źródła ilustracji:
1. lubimyczytac.pl
2. księgarnia internetowa Gandalf

środa, 22 czerwca 2011

Kraszewskiego czas zacząć

26.43
20.06.2011 - 26.06.2011
Tydzień dwudziesty szósty

Józef Ignacy Kraszewski
Ewunia. Pomywaczka
Wydawnictwo LSW
Rok wydania 1989
ISBN 83-205-4013-5
Ilość stron 212


Dlaczego Kraszewski. Nie będę opowiadać, wystarczy kliknąć w banerek i wszystko będzie jasne. Do projektu, póki co, nie przystąpiłam, bo znam swój słomiany zapał, więc na razie biegnę obok w charakterze luzaka. Odwiedzając blog z projektem, pomyślałam: A dlaczego by nie poczytać? Że padłam na podejściu do "Starej baśni"? Przecież podnieść się mogę, bo jakieś doświadczenia z literaturą Kraszewskiego mam. Ot, choćby "Ulana", "Chata za wsią"... Wiem, wiem. Nie ma się czym chwalić póki podejścia do cyklu z dziejów Polski nie zrobię. Niby pierwszy krok poczyniony. Z biblioteki przyniosłam biografię Kraszewskiego autorstwa Antoniego Trepińskiego, Ewunię i Pomywaczkę (dwa w jednym) i ...
Starą baśń. Pomyślałam, że jeżeli znów padnę, obejrzę film.
A tymczasem Ewunia


Ewunia
Czasy Stanisława Augusta.
Opowiadanie z końca XVIII wieku
Ta niewielka powieść za życia Kraszewskiego drukowana była tylko raz. Powstała na zamówienie Salomona Lewentala - właściciela  czasopism Tygodnik Romansów i Powieści oraz Kłosy. Ukazała się w Tygodniku w 16 odcinkach w latach 1871-1872. Wydawca prosił o powieść jednotomową, przeznaczoną dla tzw stanu średniego, sugerując gusta dla jakich powieść miała być przeznaczona. Jednotomową, bo wskazany jest pośpiech.  Druk gazeta rozpoczyna jesienią  1871 roku.
Akcja powieści rozpoczyna się w zapusty, kiedy to szlachta polska jeżdżąc od dworu do dworu bawi się  wykorzystując ostatnie dni przed postem. Główną bohaterką powieści jest Ewunia podczaszanka, panna do wzięcia - młoda, piękna i bogata. I jak to w romansach bywa - ojciec szuka dla swej córki dobrego kandydata na męża. Cóż, jako że serce ni sługa, panna jednak lokuje swoje uczucia w kuzynie - miłym, grzecznym, pięknym lecz bez grosza sierocie. Usłużni przyjaciele, konkurenci do ręki Ewuni, donoszą anonimowo podczaszemu, co się święci.Ojciec postanawia córkę wydać, za dobrą partię, a "gołysza" odprawić jak najdalej. Pewnie plan by się powiódł, gdyby nie przebiegłość pozornie niewinnej i szczerej Ewuni oraz sumienie autorów anonimu, no i upór "gołysza".
Kraszewski spełnił oczekiwania czytelników Tygodnika Romansów i Powieści. Mając na względzie ich gusta, arcydzieła nie popełnił. Choć podtytuł powieści sugerowałby powieść historyczną, tak nie jest. Jest to bardziej komedia z wątkami romansowymi, w której autor wykorzystał pomysł z powieści Ignacego Krasickiego "Mikołaja Doświadczyńskiego przypadki". Owe "wątki romansowe" to aluzje do osiemnastowiecznych romansów miłosnych, którymi karmili się naiwni czytelnicy, a powieść to zawoalowana satyra na gusta czytelnicze współczesne Kraszewskiemu (jak powiadają wydawcy w nocie wydawniczej). Cierpliwości nie lada trzeba, by przebrnąć przez perypetie miłosne, intrygi i podchody, bo opowieść o Ewuni twórczość Basi Cartland na myśl przywołuje.
No i jak to w prawdziwym romansie bywa, wszystko się dobrze kończy, a  wszyscy żyli długo, szczęśliwie i bogato.

I tak na marginesie.
 "Mikołaja Doświadczyńskiego przypadków przez niegoż samego opisanych, na trzy księgi rozdzielonych" autorstwa Ignacego Krasickiego nie czytałam, o czym z bólem i wstydem donoszę, więc, co Kraszewski użyczył od Krasickiego, nie wiem.

Pomywaczka
Obrazek XVIII wieku

To niewielkie opowiadanie po raz pierwszy wydrukowano w Tygodniku Ilustrowanym w roku 1863 w czterech częściach - w numerach 211-214. Pierwsze wydanie książkowe ukazało się dopiero po 16tu latach tj w roku 1879. Było to tzw. wydanie jubileuszowe. Akcja opowiadania toczy się w osiemnastowiecznej Warszawie. Nakreślone realia, historyczne postacie - książę Józef Poniatowski, Braniccy, Karol Stanisław Radziwiłł, król Stanisław August Poniatowski sugerują opowiadanie historyczne. Opowiastka dotyczy księcia Stanisława Poniatowskiego i ma na celu stworzenie wokół Poniatowskiego pozytywnego obrazu księcia.
Osiemnastowieczna Warszawa bawi się, a z nią książę Józef. Znudzony otaczającym go blichtrem, sztucznymi pięknościami, wymyka się sam na przejażdżkę poza Warszawę, na Pragę. Tam zupełnie niespodziewanie spotyka nad Wisłą młodą, prostą dziewczynę. Świeża uroda, naturalność dziewczyny zachwyca go. Postanawia zaopiekować się dziewczyną. Zaczyna unikać towarzystwa  dam tłoczących się wokół niego . Owa zmiana w zachowaniu zostaje natychmiast dostrzeżona, a wieści o pięknej nieznajomej krążą po salonach. Kim jest, ile znaczy dla księcia to dziewczę pogardliwie przezwane ze względu na niski stan - pomywaczką? Nie obejdzie się i tym razem bez intryg, knowań.
To niewielkie opowiadanko niewielką ma wartość. Można by je podzielić na dwie różne jakościowo części: pierwsza to rzetelny opis osiemnastowiecznej Warszawy i druga  taka sobie, mało znacząca historyjka o "kopciuszku" z Pragi. Często opowiadanie to pomijane było przez bibliografie, wydawane kilkakrotnie wspólnie z innymi opowiadaniami. Często ingerowano w tekst, pisownię, gramatykę i styl bez wiedzy autora. Obecne wydanie jest oparte na pierwodruku z "Tygodnika Ilustrowanego". Zachowano tu pierwotna formę językową, ale dokonano zmian w interpunkcji i zasadach pisowni dostosowując ją do współczesnych zasad.
Dziś opowiadanie raczej śmieszy niż roztkliwia i należy je traktować bardziej jako ciekawostkę literacką  niż literaturą niosącą jakieś poważne przesłanie. Ale jak mówi jeden z biografów Kraszewskiego Antoni Trepiński, Kraszewski przyczynił się swoja literaturą do podniesienia poziomu czytelnictwa. Po książki Kraszewskiego sięgali wszyscy, nawet ci, których jedyną literaturą była książka do nabożeństwa.