niedziela, 1 lipca 2012

Autobiografia. Dzieciństwo - Joanna Chmielewska

26.41
Tydzień dwudziesty szósty
25.06.2012 - 01.07.2012  


Joanna Chmielewska - Autobiografia. Dzieciństwo
Wydawnictwo Vers
Rok wydania 1993
ISBN 83-7127-001-1
Ilość stron 318 / 9182 / 32760


Autobiografię Chmielewskiej przyjdzie mi chyba czytać do śmierci.  Wypatrzyłam, że tomów siedem, a kto wie, czy płodnej autorce nie wpadnie do głowy coś jeszcze na temat swojego  życia napisać. Zresztą, niech pisze,  ja przecież wszystkiego czytać nie muszę, chociaż przyznam, że ze zdania na zdanie coraz bardziej wyznania pani Joanny do mnie przemawiają. Przyznam też, że sporo nas łączy, bo i ja
nienawidzę kompotów; moja rodzicielka uważa, że wciąż niedostatecznie ciepło jestem ubrana, nawet w upały na widok bosych nóg w sandałach woła: A ty znowu boso? Od poznania pierwszych liter, nie rozstaję się z książką, fascynuję mnie wszelkiej maści robótki ręczne, które i Joannie Chmielewskiej nie są obce, no i zawsze obok mnie kręcą się jakieś koty. Co do robótek ręcznych obśmiałam się serdecznie, jak to pani Joanna w młodości podpatrzyła robiącą na drutach niewidomą dziewczynę i postanowiła posiąść umiejętność robienia na drutach z zamkniętymi oczami, po to by jednocześnie zajmować się robótkami i czytaniem. Pani Joanno, dziś to żaden problem: wrzucam ebooka na laptopa - macham drutami i czytam. Kiedy wzór bardziej skomplikowany - - mp3 z audiobookiem.


Oczywiście, są i rzeczy które nas zdecydowanie dzielą: nigdy nie zostałam pisarką.  I pewnie nie zostanę.


Wracając do lektury. Kiedy zaczynałam czytać "Autobiografię", tu i ówdzie marudziłem, że raczej "cienka" ta książka ( w sensie marność i lipa ). Dziś odwołuję to, co złego mówiłam, bo wczoraj umierałam ze śmiechu.  Rzeczywiście, pani Chmielewska stopniowo się rozkręca i niekoniecznie trzeba czekać do części trzeciej , bo już w pierwszej daje popis nieziemski, płacz ze śmiechu - murowany.


Fragmencik, jeden z wielu, który powala radośnie:


"Odbywały się pierwsze marsze jesienne. Dostojnik wszedł na trybunę i odezwał się w następujące słowa:
Towarzysze i towarzyszki! Łobywatele i łobywatelki! Wy idzieta w te marsze jesienne na pamiątkie Tadeusa Kościuszki, któren przy boku Armii Radzieckiej pobił hitlerowskiego gada pod Grunwaldem!" *


Autorka zaklina się na wszystkie świętości, że tekst jest prawdziwy, a ja nawet nie śmię w to wątpić.  


* Joanna Chmielewska -  Autobiografia. Dzieciństwo, t.1, Vers, 1993, s.195



15 komentarzy:

  1. Uwielbiam autobiografie! To takie trochę podglądanie innych :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tez mnie korci podglądanie przez dziurkę od klucza :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Kocham Chmielewską za "Lesia", "Wszystko czerwone" i "Całe zdanie nieboszczyka"!!! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szczerze przyznam, że mnie akurat odstraszyło na długie lata "Dzikie białko" i "Lesio" właśnie. Ciekawe, jak bym dziś odebrała "Lesia"

      Usuń
  4. Czytałam wszystkie części autobiografii Chmielewskiej, a moje ulubione to "Pierwsza młodość" i "Druga młodość". Z przykrością jednak stwierdzam, że we wznowionym wydaniu tzw. Aneks, został przerobiony na "Wtórna młodość" co poskutkowało wycięciem tekstu fantastycznego słuchowiska radiowego, przy którym płakałam ze śmiechu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może gdzieś jeszcze funkcjonują stare wydania? To mam z biblioteki.

      Usuń
  5. Niestety nie czytałam. Ale fragment śmieszny. Kościuszko u boku AC, z hitlerowcami i pod Grunwaldem, ale hybryda! Z książek pani Chmielowskiej, próbowałam kiedyś czytać tylko "Książkę poniekąd kucharską", ale chyba spróbuję jeszcze raz sięgnąć po tę autorkę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Książka poniekąd kucharska" gdzieś poleguje na półce, czytać zaczęłam, ale jakoś do gustu mi nie przypadła.

      Usuń
  6. Ja jestem gorącą wielbicielką Pani Chmielewskiej od lat wczesnej młodości,tzn tak gdzieś 20+:) Autobiografię mam cała podobnie jak i wszystkie inne jej książki.Poza autobiografią Agaty Christie to jest moja ulubiona autobiografia.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ze wczesna młodością kojarzy mi się "Zwyczajne życie" i "Większy kawałek świata" ale zabij nic już z książek nie pamiętam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, o Teresce i Orętce:) Dla mnie pierwszą jej książka był Romans wszechczasów.Do ksiązek Pani Chmielewskiej wracam bardzo często a niektóre to znam już prawie na pamięć.

      Usuń
  8. Zapowiada się naprawdę ciekawie z chęcią po nią sięgnę! :)

    Twój blog naprawdę bardzo mi się podoba!
    Ja dopiero zaczynam swoją przygodę z blogowaniem i mam nadzieję, że znajdziesz czas aby odwiedzić i mój: http://beautifulbook-review.blogspot.com/

    Obserwujemy?

    Z góry przepraszam jeżeli nie lubisz takiego typu wiadomości :)

    OdpowiedzUsuń
  9. uwielbiam Chmielewską, nie tylko jako pisarkę, ale jako człowieka, o tyle, o ile może ją znać czytelnik. Kupiłam sobie wszystkie i będę po kolei zaliczać. Nie zrobiłam tego jeszcze, bo ja w sumie nie lubię czytać o żyjących.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja pani Joannie życzę jednak jak najdłuższego życia, końskiego zdrowia, by dalej mogła tworzyć i błyszczeć swoistym poczuciem humoru

      Usuń

"Wskutek złych rozmów psują się dobre obyczaje" - Menander