niedziela, 12 stycznia 2020

Wyzwanie czytelnicze - Lubimy czytać



Zaglądam z ciekawości, bo różne te wyzwania. Jedne  ciekawe, inne mniej, a i są, jak dla mnie, absurdalne. Tych absurdalnych nie wymienię, bo absurdalne to one są pewnie tylko dla mnie, ponieważ są ludzie, którzy się świetnie przy nich bawią i tym samym więcej czytają.
Na Lubimy Czytać też wyzwanie czytelnicze, nie będę objaśniać, a wrzucę baner , który co nieco wyjaśnia. W miesiącu jedna książka, związana z podanym hasłem. Hasło co miesiąc inne.
W styczniu  wracamy do książki, bądź kontynuujemy czytanie rozpoczętej w roku 2019. Ja od ubiegłego roku trwam przy Dostojewskim, przy "Zbrodni i karze".


Zbyt dużo mam czytania, by się deklarować i do tego wyzwania, ale gdyby się przy okazji udało, to nie mam nic przeciwko temu. A póki co, wszystkim życzę wytrwałości w wyzwaniach, sobie również.

I jeszcze filmowa powtórka z rozrywki. Nie wiem, który raz oglądam film z Henrym Fondą "12 gniewnych ludzi" ( dramat sądowy) Kto nie widział, polecam. Światowa premiera filmu odbyła się 10 kwietnia 1957 roku. Staroć wart uwagi.

czwartek, 9 stycznia 2020

Zaległości i nowości

Zaległości
z poprzedniego roku, które zamierzam nadrobić. Chodzi głównie o wyzwania czytelnicze Trójka e-pik i Book-Trotter.

Jeśli idzie o wyzwanie pierwsze czyli Trójka e-pik to mam na sumieniu trzy niedokończone książki:
- Edycja marcowa - zalegająca cegła (ponad 500 stron) - "Setka" Krzysztofa Vargi
- Edycja kwietniowa - książka z motywem sztuki - "Komeda. Osobiste życie jazzu" Magdaleny  Grzebałkowsiej
- Edycja grudniowa - literatura rosyjska - "Zbrodnia i kara" Fiodora Dostojewskiego

W wyzwaniu Book-Trotter zalegam z literaturą:
- włoską
- niemiecką
- rosyjską
Zmagania z Book -Trotterem zaczęłam z opóźnieniem, stąd zaległości, które mam nadzieję nadrobić

I nowości
Nie zamierzam walczyć z uzależnieniem od kupowania książek. Dziś odebrana Paczka w Ruchu od nieprzeczytane.pl i wcześniej zamówiona w Książnicy "Śliska sprawa". Wciąż czekam na "Złoty Berlin"

niedziela, 5 stycznia 2020

Łempicka inaczej


powieść graficzna


Pewnie, gdyby nie wyzwanie czytelnicze, nigdy nie wzięłabym do ręki komiksu/powieści graficznej. Zawsze byłam przeciwna tego typu literaturze, a tu proszę. Książka przeczytana/obejrzana , mam na własność. Książka zdecydowanie inna, dla mnie zupełne novum. Nigdy nie przeczytałam żadnego komiksu do końca, po pierwszej stronie rezygnowałam. Dlaczego wybrałam komiks z Łempicką? Czytałam biografię, lubię jej malarstwo, nie do pomylenia z kimś innym, bardzo specyficzny sposób malowania. Sama Tamara to postać skandalizująca, kontrowersyjna, tym samym ciekawa.
Książka wydana starannie, jak na książkę o sztuce przystało. Rysunki w kolorze sepii, wszak mowa tu o latach dwudziestych, do komiksu dołączona nota biograficzna, kilka reprodukcji obrazów Łempickiej.  To zasługa wydawnictwa Marginesy. Coraz więcej "Marginesowych" książek na mojej półce. Nie ostatnia to książka z Marginesów i nie ostatnia to powieść graficzna. Czekam na książkę "Złoty Berlin".

"Tamara Łempicka"
Przeczytana w ramach wyzwania trójka e-pik, hasło - powieść graficzna

środa, 1 stycznia 2020

Plany na rok 2020

Żadnych istotnych nie będzie, może jakieś malutkie. Dalej mam zamiar uczestniczyć w dwóch wyzwaniach czytelniczych, jak w ubiegłym roku:


To wyzwanie styczniowe :

powieść graficzna
"ludzie, których powinieneś znać, bo...", czyli książki o znanych osobach
książka z podręcznej biblioteczki/ z nocnego stolika


Tu - literatura  australijska



Moją prywatną dokładką jest to, że staram się wybierać książki z prywatnej półki, ograniczyć zakupy do jednej książki miesięcznie ( to dopiero wyzwanie ) Przyznam się, że dziś kupiłam dwie, a więc następny zakup w marcu. W dalszym ciągu staram się osiągnąć roczne minimum czytelnicze - 52 książki, uzupełnić zaległości w wyzwaniach z poprzedniego roku ( podpatrzone u Sardegny ). I to na tyle. Nie będę szaleć, zrobię to, co możliwe do zrobienia 


wtorek, 30 lipca 2019

Trójka e-pik lipiec 2019

Lipcowa trójka. Wciągnęłam się w to wyzwaniowe czytanie i nawet całkiem dobrze mi to idzie. Kiedy nie mam czasu na czytanie, bo do dokończenia pilne robótki, słucham audiobooków. W końcu też książka tylko w innym formacie.


Hasła na lipiec:
  • palcem po mapie
  • z polityką za pan brat
  • książka napisana w oryginale w nietypowym języku (nie po polsku, niemiecku, angielsku, francusku, rosyjsku)
Tym razem trochę więcej książek.
Palcem po mapie
Blondynka w Tybecie - Beata Pawlikowska*
Może (morze ) wróci - Bartek Sabela




Z polityką za pan brat
Lepperiada - Marcin Kącki



Książka napisana w oryginale w nietypowym języku
Na przykład Martin - Solveig Christov - język norweski


Prześwietny raport kapitana Dosa - Eduardo Mendoza - język hiszpański


Syrenka. Cz. 1 - Camilla Lackberg - język szwedzki
Syrenka. Cz. 2 - Camilla Lackberg - język szwedzki





* wszystkie fotki okładek pochodzą ze strony LCz.

poniedziałek, 29 lipca 2019

Trójka e-pik czerwiec 2019





Czerwcowe motywy
coś pysznego
młodzieżowa przygoda
książka z więcej niż trzema wyrazami w tytule

Coś pysznego - "Śledztwo od kuchni czyli klasyczna powieść kryminalna o wdowie, zakonnicy i psie ( z podtekstem kulinarnym ) Karoliny Morawieckiej

Młodzieżowa przygoda - "Pan Samochodzik i księga strachów" Zbigniewa Nienackiego

Książka z więcej niż trzema wyrazami w tytule - "Niedorajda czyli co nam radzą poradniki" Michała Rusinka

Może krótko. Gdyby przyszło mi wybrać najlepszą, to pewnie wybrałabym Rusinka. Lubię książki, które czegoś uczą, a nie są rozdęte naukowością. Taki jest właśnie Rusinek. Uczy rozśmieszając. 
Na drugim miejscu plasuje się "Śledztwo od kuchni" . Trudno porównywać książki tak różne, ale przyznam, że podobała mi się główna bohaterka, bo nie było tak śmiesznie jak się spodziewałam. No i, niestety, na końcu "Pan Samochodzik". Krótko mówiąc, a raczej parafrazując słowa "Jesiennej deprechy" - Samochodzik już nie cieszy jak kiedyś ...


środa, 29 maja 2019

Trójka e-pik maj 2019

Dobrze, że trwam przy wyzwaniu, bo zapewne niewiele książek bym przeczytała. Było - nie było, trójka e-pik jakoś mnie mobilizuje. Nie zawsze są to tematy, które mnie interesują, ale w końcu okazuje się, że zawsze można znaleźć coś interesującego


W tym miesiącu trzy motywy przewodnie:
List do ciebie
Poczet królowych polskich/europejskich
Książka z liczbą w tytule

List do ciebie
Tu przeszłam samą siebie, bo na koncie trzy książki. Chciałam rzec - przeczytane, ale akurat tak się złożyło, że wszystkie trzy książki to audiobooki.




Początkowo sądziłam, że obie książki to cykl powieściowy, okazało się jednak, że to powieść dwutomowa. Chcąc nie chcąc, przeczytałam oba tomy. Piszę "chcąc nie chcąc" , bo to nie moja bajka - te słodkości, idealna bohaterka, za co się nie weźmie - wszystko się udaje. Przyznać muszę , że przez pierwszą część (tom?) przeszłam w miarę bezboleśnie, ale druga część mnie rozłożyła. Dwa grzyby w barszczu to już nadmiar, pięć to zdecydowany przesyt. Czego w tej książce nie ma: kulinaria, ogrodnictwo, robótki ręczne, miłości, zdrady, seks,wywózki na Syberię, a nawet morderstwo. Umęczyłam się, choć na LC, książka ma wysokie notowania. No, ale co komu. Mnie akurat do gustu nie przypadła. Co mogę dodać? W pierwszej i drugiej części fruwały maile niczym gołębie pocztowe, więc zadanie wyzwaniowe zaliczone, jak mniemam.


Ilekroć zaglądałam do sieci, tylekroć pojawiała się reklama nowej książka Remigiusza Mroza "Listy zza grobu" . Skusiłam się, tym bardziej, że dostępna była na storytelu. Jak dla mnie powieść mocno przekombinowana. Facet po przejściach idzie tropem listów, które otrzymuje jego przyjaciółka. Listy to nic dziwnego, tyle że nadawca nie żyje od wielu lat. Konstrukcja przypomina starą harcerską zabawę w podchody: strzałki wskazujące kierunek poszukiwań, narysowane patykiem na ziemi kopertki powiadamiające o ukrytej wiadomości, zakodowane treści, a wszystko po to, by znaleźć ukryty skarb. W powieści Mroza nie o skarb jednak idzie, a o co, to już musicie przeczytać sami. Nie znam autora, nie czytałam jego poprzednich powieści, ale ta akurat powieść nie zachęciła mnie do czytania innych dzieł tegoż autora.

Poczet królowych polskich/europejskich


To nie pierwsza książka Janiny Lesiak, którą czytałam i nie jedyna, jaką mam na półce. Swoją przygodę czytelniczą z książkami autorki rozpoczęłam od książki "Wspomnienie o Cecylii, smutnej królowej" , potem była "Miłosna kareta Anny J." i w końcu "Jadwiga Jagiełłowa", na półce czeka jeszcze "Dobrawa pisze CV". Przyznam, że najbardziej podobała mi się książka o Cecylii ( książkę czytałam dwa razy) Pewnie do Jadwigi też za jakiś czas wrócę, bo ciekawa konstrukcja, czytelnik poznaje Jadwigę poprzez wspomnienia jej najbliższych. Mnie zastanawia przemiana królowej - z barwnego ptaka w szarą mniszkę. 

Książka z liczbą w tytule


Ja to mam "szczęście". Kolejny głos zza grobu , tym razem w postaci kaset magnetofonowych nagranych przez nastolatkę, która popełnia samobójstwo. Na podstawie książki powstał serial, przez który już nie przebrnęłam.


Chyba najlepsza z czytanych w tym miesiącu. Lekka, dużo humoru, zabawny język, choć nieboszczyków nie brakuje. Ci, którzy śledzą twórczość Rogozińskiego, twierdzą, że to powieść najlepsza w jego dorobku. Nie będę sprawdzać, ale ta powieść jest ok.

Jeszcze notka z okładki:
Bartek jest aktorem, który właśnie wywalczył sobie pierwszą większą
rolę w superprodukcji. Agnieszka ma szansę dostać pracę w popularnym
piśmie o show-biznesie, w którym pracuje już jej przyjaciółka Oliwka.
Obie dostają zadanie napisania reportażu z planu filmowego. Zamiast
ekscytujących plotek znajdują tam jednak... nieboszczyka. I nie ma
wątpliwości, że rozstał się on z życiem wbrew własnej woli.
Szybko okazuje się, że morderstwo na planie filmowym związane jest z
wypadkiem, który wydarzył się w tym samym miejscu siedemnaście lat
wcześniej. Mało tego! Morderca nie zamierza poprzestać tylko na jednej
zbrodni... Czy policja i trójka przyjaciół odkryją jego tożsamość,
zanim dojdzie do kolejnej tragedii?