piątek, 24 kwietnia 2015

Żbik się kaja

Dawno nie było podsumowania. Poległam zimową porą. Aż do dziś. Cóż takiego się stało, że postanowiłam uzupełnić wpisy? Nowa, zainteresowana wyzwaniem osoba zapytała mnie, jak to jest z tym Żbikiem: Aktualny czy nie? Odpowiadam: Od dziś prawie aktualny ;)  Pod postem Żbik i Skandynawowie zimową porą można dopisywać lektury za luty, marzec i kwiecień a przy okazji sprawdzać na bieżąco, czy wszystko zostało przeze mnie wpisane. Reklamacje uwzględniać będę na bieżąco. No i zapraszam na bloga Ulotnie. Notatnik dygresyjny, bo to właśnie jego autorka zmobilizowała mnie do reanimacji Żbika.

6 komentarzy:

  1. Fajnie że wracasz do żywych! ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może nawet zacznę pisać recenzje ;)

      Usuń
  2. Każdy czasami potrzebuje wytchnienia :) dobrze że wróciły Ci siły i chęci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że wszystko na najlepszej drodze ;)

      Usuń
  3. Myślałam, że jednak dałaś sobie spokój z wyzwaniem;p Fajnie, że jesteś:)

    OdpowiedzUsuń

"Wskutek złych rozmów psują się dobre obyczaje" - Menander