Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sol. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sol. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 18 lipca 2013

Rzeka zimna - Magdalena Kawka

32.
Magdalena Kawka - Rzeka zimna
Wydawnictwo Sol
Ebook - format epub
Rozmiar pliku 1,27 MB
Ilość stron 324
okładka
To moja pierwsza książka autorstwa Magdaleny Kawki. Przygoda z pisarką zaczęła się od niefortunnego wpisu na moim blogu zapowiadającego nową powieść Magdaleny Kawki - "Wyspa z mgły i kamienia". Opowiadać nie będę, o co szło, w każdym razie autorka pod wspomnianym postem  także zabrała głos. Od słowa do słowa i zdecydowałam, że nim zapowiadana powieść dotrze do mnie z wydawnictwa MG, przeczytam "Rzekę zimna", o której napomknęła Momarta
I oto jestem po lekturze. Przyznam, że na początku mnie zemdliło. Oto główna bohaterka Tamara, Polka, której się poszczęściło - Francja, francuski kochający mąż ( wprawdzie czasem coś w tym stadle zgrzyta, ale jednak kocha), własna kwiaciarnia, cudowni teściowie, obiadki, herbatki, przyjęcia, wpływy. Sama słodycz. Na szczęście jestem cierpliwa, czytam wszystko, co ma litery i prę do przodu niczym pług śnieżny ( rzecz dzieje się w mroźną i śnieżną zimę), inaczej w tej Francji  skapitulowałabym.

Matka Tamary, mieszkająca w Polsce w niewielkiej miejscowości Grzmoty, ginie bez wieści. Od jakiegoś czasu z nikim się nie kontaktuje, nie odbiera telefonów. Córka rzuca wszystko i leci do Polski, by zająć się poszukiwaniem matki, w czym wspiera ją przyjaciółka matki.  I od tego momentu powieść nabiera rozmachu. Małe miasteczko, wydawałoby się spokojna mieścina, ale niejeden z mieszkańców ma coś za uszami. A i głównym bohaterkom coraz trudniej, im bardziej drążą, tym bardziej czują się niepewnie. Ktoś je nieustanie obserwuje, zastrasza. Chce zmusić do odwrotu. Jak się to wszystko skończy? Ano, zaskakująco. Zapraszam do czytania, książka wciąga, można autorce darować tę Francję.

W zasadzie to nie wiem, dlaczego mi ta Francja wadzi. Wszak żyjemy w zjednoczonej Europie i każde miejsce do zamieszkania jest dobre, ale jakoś wolałabym, żeby Tamara zwiała od matki na drugi kraniec Polski. W końcu przy naszych środkach komunikacji wszędzie mamy daleko, a w zjednoczonej Europie - wszędzie blisko.

Nieważne, w końcu książkę przeczytałam w dwa wieczory. Mam jednak problem, jak określić tę powieść. Kryminał, sensacja, obyczajowa? Jak zwał tak zwał. Czytajcie! Choć w powieści i mróz, i śnieg to na lato lektura jak znalazł.

Pal sześć Francję, ale jednego autorce darować nie mogę. Kota!

Dopisek:
Listonosz doniósł dziś właśnie "Wyspę z mgły i kamienia"

Książka przeczytana w ramach wyzwań:
Polacy nie gęsi
Czytamy polskie kryminały
Trójka e-pik - powieść z rozbudowanym wątkiem żywiołu

czwartek, 31 marca 2011

Magiczne miejsce - Agnieszka Krawczyk

14.26
28.03.2011 - 03.04.2011
Tydzień czternasty



Agnieszka Krawczyk - Magiczne miejsce
Wydawnictwo: Sol
Rok wydania: 2010
ISBN 978-83-62405-07-7
Ilość stron: 286

Książka otrzymana w ramach akcji Włóczykijka, podarowana przez Wydawnictwo Sol. 
     Z niecierpliwością czekałam na przesyłkę z książką. Doszła, wprawdzie z przygodami, ale doszła. Nie przeczę, że wcześniej szukałam informacji o książce Zainteresowała mnie, bo transformacja mieszczucha w rejony, gdzie wróble zawracają, jest szalenie interesująca. Dla mnie szczególnie, bo co roku pod koniec maja pakuję moje koty w transportery, połowę mieszkania, połowę biblioteczki i jadę na wieś, gdzie mam swoje przytulisko. Trudno je nazwać miejscem magicznym, ale swojskim - na pewno.
     Pokrótce - Witold M. kupuje dworek z przyległościami, ruina w opłakanym stanie, zjeżdża do wsi, poznaje ludzi, którzy we wsi mieszkają. A ludzie to niezwykli, jak i samo miejsce: dawna właścicielka dworu wyrabiająca perfumy, dwójka nauczycieli - Wojtek i Artur (para - z poparciem społeczności i kościoła!), Mila - piękna i niebywale elokwentna pani sołtys, no i on - Witold, pracownik jednego z ministerstw. A potem to już jak w bajce i to w konkretnej bajce, bo motyw Harrego Pottera przewija się przez całą powieść. Wszystko dzieje się jakby za sprawą czarów.
Pan minister - nie minister postanawia zmienić swoje życie, rzucić ministrowanie, a zająć się hotelarstwem. Wspierać go ma w tym pani sołtys, która dzięki swej erudycji zyskuje duże pieniądze, staje się wspólniczką i partnerką Witolda. Zyskuje cała wieś, bo pani Mila jest od zawsze społecznikiem, a i panu Witoldowi empatii nie brakuje. 
     Powieść pani Agnieszki Krawczyk, to lektura typowo kobieca, że tak powiem, wakacyjna. Można by ją przyjemnie czytać, gdyby nie długa lista nazwisk autorów, aktorów, reżyserów, malarzy,seriali telewizyjnych, komunistycznych dobranocek, cytatów, tytułów książek, fachowych określeń architektonicznych, astronomicznych. Elokwencja i erudycja bohaterów powieści staje się w pewnym momencie mecząca. Żonglują  wiedzą nieustannie. Gdyby zmniejszyć tę nadmierną dawkę edukacyjną, zrobiłaby się z tego całkiem przyjemna książka.


 Dla zamierzających czytać "Magiczne miejsce" zestaw lektur obowiązkowych:
"Harry Potter" J. K. Rowling
"Kod Leonarda da Vinci" Dan Brown
"Sokół morski" R. Sabatini
"Skarby na dnie mórz" A. Grobicki


...i uzupełniających:
"Pan Samochodzik i templariusze" Z. Nienacki
"Emancypantki" B. Prus
"Astronomia ogólna" E. Rybka
cykl piracki Meissnera
Marquez, Borges. Poe, Eliot, Gombrowicz, Kuczok, May... itede itepe itepe itede (Osiecka "Okularnicy")


Suma przeczytanych stron: 5883 + 286 = 6169