28.
Mary Higgins Clark - W pajęczynie mroku
Wydawnictwo Prószyński i S-ka
Rok wydania 2004
ISBN 83-7337-752-2
Ilość stron 200
okładka i opis
Opis wydawcy
Przeszło dwa lata po tym, jak schwytano go wybiegającego z mieszkania, w którym pozostał trup zamordowanej Niny Peterson, Ronald Thompson ma zostać stracony. Choć nigdy nie przyznał się do zbrodni, oprócz matki nikt nie wątpi w jego winę. Kontrowersje budzi natomiast sam problem kary śmierci; jej przeciwniczką jest młoda pisarka Sharon Martin, natomiast kochający ją z wzajemnością Steve Peterson, mąż zamordowanej kobiety i ojciec siedmioletniego Neila, przychyla się do opinii zwolenników przeprowadzenia egzekucji. Jest jednak jeszcze ktoś, kto doskonale wie, że Ronald jest niewinny. Ktoś, kto planuje następne morderstwo…
Rzadko korzystam z opisów wydawcy, ale tym razem musiałam. Książkę czytałam jakiś czas temu i z żalem przyznam, że książka w pamięć mi nie zapadła. Nie to, że książka kiepska, bo dla fanów kryminałów zapewne byłaby to rozrywka przednia, bo jak sobie przypominam, też czytałam chętnie, od książki oderwać się nie mogłam, bo pisała ją wszak "mistrzyni suspensu". Akcja biegła wartko, a jej zawieszanie w najbardziej fascynujących momentach, wzbudzało we ciekawość, a nawet zniecierpliwienie. Pozytywne zniecierpliwienie.
Zapewne arcydzieło gatunku to nie jest, ale rozrywka wakacyjna - na pewno. Parę książek pani Clark już sobie przygotowałam i zapewne w upalne, leniwe dni będą stanowiły całkiem znośną rozrywkę. Taka mam nadzieję.
-------------------------------------
Baza Recenzji Syndykatu Zbrodni
Mary Higgins Clark - W pajęczynie mroku
Wydawnictwo Prószyński i S-ka
Rok wydania 2004
ISBN 83-7337-752-2
Ilość stron 200
okładka i opis
Opis wydawcy
Przeszło dwa lata po tym, jak schwytano go wybiegającego z mieszkania, w którym pozostał trup zamordowanej Niny Peterson, Ronald Thompson ma zostać stracony. Choć nigdy nie przyznał się do zbrodni, oprócz matki nikt nie wątpi w jego winę. Kontrowersje budzi natomiast sam problem kary śmierci; jej przeciwniczką jest młoda pisarka Sharon Martin, natomiast kochający ją z wzajemnością Steve Peterson, mąż zamordowanej kobiety i ojciec siedmioletniego Neila, przychyla się do opinii zwolenników przeprowadzenia egzekucji. Jest jednak jeszcze ktoś, kto doskonale wie, że Ronald jest niewinny. Ktoś, kto planuje następne morderstwo…
Rzadko korzystam z opisów wydawcy, ale tym razem musiałam. Książkę czytałam jakiś czas temu i z żalem przyznam, że książka w pamięć mi nie zapadła. Nie to, że książka kiepska, bo dla fanów kryminałów zapewne byłaby to rozrywka przednia, bo jak sobie przypominam, też czytałam chętnie, od książki oderwać się nie mogłam, bo pisała ją wszak "mistrzyni suspensu". Akcja biegła wartko, a jej zawieszanie w najbardziej fascynujących momentach, wzbudzało we ciekawość, a nawet zniecierpliwienie. Pozytywne zniecierpliwienie.
Zapewne arcydzieło gatunku to nie jest, ale rozrywka wakacyjna - na pewno. Parę książek pani Clark już sobie przygotowałam i zapewne w upalne, leniwe dni będą stanowiły całkiem znośną rozrywkę. Taka mam nadzieję.
-------------------------------------
Baza Recenzji Syndykatu Zbrodni
