piątek, 1 stycznia 2016

Jakieś podsumowanie?

Nie będzie. Zawsze zazdroszczę tym wszystkim osobom, które z nastaniem Nowego Roku prezentują wszelkiej maści zestawienia. Ile kupiono, ile przeczytano, jak wypadły podjęte wyzwania czytelnicze, etc. Nigdy nie mogłam się pochwalić czymś takim, choć rokrocznie obiecywałam sobie czynić notatki, wytrwać do końca w podjętych zobowiązaniach niczym Stachanowiec. I dupa. Nigdy do tego nie doszło, a kiedy zdecydowałam o notowaniu, kiedy i jak zdobyłam daną książkę, rok się miał ku końcowi. I tak na widok tego, co zasiadło na moich półkach w przeciągu zaledwie kilku dni, osłupiałam. Nie wiem, czy zrobić odsyłacz do listy, by nie prowokować Szanownych Czytelników do odruchu pukania się w czoło, zwanego przez jednego z bardzo ostatnio popularnych polityków "waleniem się w łeb". Może zatem ograniczę się do pochwalenia się ostatnimi nabytkami w ostatnie dwa dni Starego Roku. No więc rozkład był taki: dwa dni i dwie książki. 30 grudnia na mojej wirtualnej półce pojawił się ebook "Zdarzyło się" Włodzimierza Kalickiego. Na książkę czatowałam od dawna, ale nawet jak na ebooka cena była zaporowa, oscylowała bowiem w granicach 70 zł. Tuż przed Nowym Rokiem spadła do 11zł, więc żal było nie brać.


Sądziłam, że na tym zakończyłam zakupy książkowe w Starym Roku, ale od jakiegoś czasu kupuję różnego rodzaju kolekcje książkowe i właśnie 31 grudnia pojawił się kolejny tom z Czarnej Serii "Dożywocie. Cz.1" Lizy Marklund. No i cóż. Kolejna książka na półce.Mam nadzieję w tym roku zachować umiar i rozsądek w książkowych zakupach, wyczytać to, co zagraca moje mieszkanie.
Na pierwszy ogień pójdą książki wypożyczone od rodziny. Jak do tej pory odkopałam ich dziesięć, a wiem, że gdzieś jeszcze powinny być co najmniej dwie. Pora je oddać, choć rodzina przez grzeczność się nie upomina.


Na fotce brakuje "Kartek z dziennika" Stefana Chwina. Od dołu:
Kocia magia - Jackson Galaxy
Zrób mi jakąś krzywdę - Jakub Żulczyk
Heban - Ryszard Kapuściński
Trzynaście - Marcin Świetlicki
Fado - Andrzej Stasiuk
Dwanaście - Marcin Świetlicki
Jedenaście - Marcin Świetlicki
Śnieg - Orhan Pamuk
Drogowskazy - Maria Szyszkowska

Nowy Rok zastał mnie na czytaniu książki Jacka Getnera "Pan Przypadek i fioletowoskórzy". Pewnie lada moment skończę czytać. Będzie to więc jednocześnie lektura końca roku 2015 i początku 2016.


I tak Nowy Rok Czytelniczy uważam za otwarty ;)

Dopisek:
Myślę, że listę spokojnie mogę dać do wyzwania bibliotecznego - wariant I poziom II i do wariantu III.

10 komentarzy:

  1. Przejmuję od tego roku Wyzwanie biblioteczne od Marty. Zapraszam Cię do zabawy!
    http://monweg.blog.onet.pl/wyzwanie-biblioteczne/

    OdpowiedzUsuń
  2. Witaj w Nowym Roku :) i życzę Ci wszystkiego najlepszego :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Najlepszego w nowym roku! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja tez lubię wyzwanie biblioteczne. A z kupowaniem książek u mnie kiepsko.
    I z innymi wyzwaniami - np. czytaniem książek tylko dlatego, że w lipcu jest na niej piesek, w maju motylek, a w grudniu płatek śniegu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzadko pożyczam książki z biblioteki. Niestety, książki w mojej bibliotece są w nie najlepszym stanie, więc jednak więcej kupuję niż pożyczam. W tym roku będę starała się ograniczyć wydatki. Nie wiem, czy mi się to uda. Może będę musiała przeprosić się z biblioteką. Choć niekoniecznie. Zapasy u mnie przeogromne.

      Usuń
  5. Pisałaś o kocich książkach dla dzieci. Pragnę opowiedzieć o dwóch.
    Grabowskiego i "Puch kot nad koty" pominę, bo pewnie znasz.

    Jedna z nich to "Gdzie jest Fizia" - G.Korwin-Szymanowski. Trochę baśniowa - kot wyruszający na poszukiwania chorego dziecka. Autor napisał jeszcze jedną książę o kocie - "Kropka". Niestety, niedostępna u mnie w bibliotece.

    Drugą książką są "Syberyjskie przygody Chmurki" D. Combrzyńskiej-Nogali. Nie jest to książka o kocie, ale występuje w niej kot. Cykl "Wojny dorosłych - historie dzieci".
    Książka jest bardzo krótka. I dzięki tak krótkim pozycjom mogę się pochwalić takim imponującym wynikiem czytelniczym ;)
    Ale nie będę żałować takich lektur i będę takie książki czytać nadal:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To w końcu nie rozmiar książki ma znaczenie, a zawartość. Często ta dla dzieci mądrzejsza, niż w książkach dla dorosłych. Dzięki za podrzucenie tytułów.

      Usuń

"Wskutek złych rozmów psują się dobre obyczaje" - Menander