piątek, 10 stycznia 2014

Koci taksówkarz - Sari Peltoniemi


http://www.bibliotekaakustyczna.pl/?id=2&det=239

 1.
Sari Peltoniemi - Koci taksówkarz
Czyta  Joanna Pach - Żbikowska
Biblioteka Akustyczna
Data wydania: 23.10.2013
Nośnik  1 CD mp3
Czas nagrania: 3 godz 35 min
ISBN 978-83-7878-095-3

Na książkę, skusiłam się, rzecz jasna ze względu na koty. Niejednokrotnie wspominałam, że na punkcie kotów mam fioła. Nie ja jedna w rodzinie. Mam jeszcze małą sekundantkę Manię, która upodobała sobie koty wszelakiej maści, a najbardziej... sfinksa: Śmieszny  taki, goły, bo zdjął futro - powiada.

Sari Peltoniemi to fińska autorka literatury dla dzieci i młodzieży, dwukrotnie nominowana do nagrody Finlandia Junior. Pisze także opowiadania fantastyczne, a także teksty do piosenek rockowych.

W powieści Peltoniemi nie ma wprawdzie sfinksa, ale  jest kotów siedem. Wszelkiej maści. Mieszkają z babcią Sirkką w niewielkim domku otoczonym sadem. Zupełnie przez przypadek, skuszony owocami, do domku babci Sirrki trafia chłopiec Juho. Pomiędzy nim a babcią i jej kotami zawiązuje się przyjaźń. Chłopiec staje się codziennym gościem tej gromadki, by w końcu zostać wplątanym w koci plan znalezienia babci pomocnika w drobnych pracach przydomowych. Wyboru mają dokonać koty, bo to koty niezwykłe.  Przy pomocy Juho, koty ruszają na poszukiwanie odpowiedniego kandydata. Chłopiec wozi je rowerem po okolicy. Wiąże się z tym wiele przygód, koty czasem wpadają w tarapaty, ale także spotykają ludzi kochających zwierzęta. Tarapaty dopadają i Juho, ale od czego są koty i pomocnica Juho - Miarka?

To książka pełna magii, ale mocno osadzona we współczesnych realiach. Emanuje ciepłem, uczy bez zbędnego moralizatorstwa szacunku do ludzi i zwierząt. Jest kopalnią wiedzy o kotach. To zasługa autorki, bez wątpienia tez kochającej zwierzaki. Ale jest i druga autorka tego wydania - lektorka Joanna Pach - Żbikowska. Głosem potrafi wszystko. Raz jest babcią, raz starszym panem, raz dziewczynką. Potrafi mówić po kociemu. Wiem to na pewno, tak jak wiedzą to moje koty. Kiedy z głośników padały kwestie kocie, moje "czterołapne" bystrzały i wpatrywały się zaskoczone w odtwarzacz.

 Wydanie fińskie
Helsinki, 2010

Książkę polecam  i dzieciom, i rodzicom, zabawa przednia, a i nauczyć się można wiele. Przede wszystkim empatii.
Nie testowałam wprawdzie książki na dzieciach, Mania jest jeszcze za mała, ale już  pięciolatek może powieść przyswajać swobodnie. Jeszcze raz szczerze polecam.

Parę kotów w prezencie - Blog Irytka
-------
Przeczytane w ramach wyzwania:
Odnajdź w sobie dziecko 



8 komentarzy:

  1. Koty bardzo lubię. A książka chyba nie koniecznie dla mnie ;)
    monweg

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie przechodzi wszystko, co kocie ;)

      Usuń
  2. Ja bym przeczytała wersję papierową :)

    Życzę powodzenia w wyzwaniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja, zastanawiam się nad ilustracjami. Papierowej edycji nie widziałam.
      Dziękuję, postaram się wytrwać.

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Dzieci traktują wszystko dosłownie. Żeby być gołym, trzeba się rozebrać, innej opcji nie ma :D

      Usuń
  4. Właśnie wypożyczyłam i zaczęłam czytać.

    OdpowiedzUsuń
  5. Moja 3,5 letnia córka słucha tej bajki. Uwielbia koty :-)

    OdpowiedzUsuń

"Wskutek złych rozmów psują się dobre obyczaje" - Menander