45.72
Tydzień czterdziesty piąty
5.11.2012 - 11.11.2012
Alberto Moravia - Rzymianka
Wydawnictwo Muza
Seria Biblioteka Bestsellerów
Rok wydania 1995
ISBN 83-7079-353-3
Ilość stron 478
Wyzwania czytelnicze poprzedniego miesiąca - Book Trotter i Z Literą w Tle zaowocowały wyborem powieści Moravii "Rzymianka" Przyznam, że chciałam przechytrzyć siebie i jedną książką załatwić dwa wyzwania. Pobieżna lektura pierwszych stron utwierdziła mnie w przekonaniu, że będzie łatwo i przyjemnie, a jednocześnie ambitnie, bo Moravia wielkim pisarzem był.
Bohaterka powieści Adriana, to młoda piękna dziewczyna . Wraz z matką żyją biednie, matka dorabia szyciem bielizny, Adriana pozując malarzom. Obie mają marzenia: Adriana, że będzie wieść skromne, spokojne życie z mężem u boku i dziećmi; matka zaś, że żyć będą w dobrobycie, bo uroda Adriany to kapitał. Na pewno znajdzie się jakiś bogaty, jeśli nie mąż, to sponsor. Szybko się okazuje, że marzenia zarówno jednej jak i drugiej z pań legły w gruzach. Adriana lokuje swoje uczucia nie tam, gdzie trzeba. Życie się komplikuje, dziewczyna zaczyna wychodzić na ulicę i zarabiać jako prostytutka. Perypetie mnożą się jak w rodzinie Carringtonów*. Są przestępcy, jest morderstwo, kradzieże, działalność konspiracyjna przeciw Mussoliniemu, są spiskowcy, są zdrajcy, policjanci i miłość.
Całość opowiedziana przez Adrianę, naiwną, łatwowierną. Sposób opowiadania jest tak denerwujący, że zniechęca do czytania. Może na tym polega meisterstuck pisarstwa Moravii? Wiarygodny bohater, denerwujący, z wadami, z prymitywnym myśleniem?
Nie wiem, ja w każdym razie z trudem przedzierałam się przez naiwne zwierzenia Adriany. Kilkakrotnie książkę odkładałam, by znów do niej wrócić i zarzekać się, że nigdy więcej Moravii. W każdym razie nieprędko. Lektura okazała się ani łatwa, ani przyjemna, a czy ambitna? Fachowcy twierdzą, że
Alberto Moravia to wielce znaczące nazwisko w literaturze włoskiej. W każdym razie bardzo popularne, jego dzieła były wielokroć filmowane.
Książka przeczytana z dużym poślizgiem w ramach październikowych wyzwań:
I Tydzień bez Nowości:
* Telewizyjna opera mydlana "Dynastia", najsłynniejszy serial telewizji amerykańskiej, w Polsce emitowany przez TVP1 w latach 1990 - 1993. W serialu jedno nieszczęście goniło następne, pojawiło się nawet UFO ( dziękuję Honoracie za przypomnienie )
Tydzień czterdziesty piąty
5.11.2012 - 11.11.2012
Alberto Moravia - Rzymianka
Wydawnictwo Muza
Seria Biblioteka Bestsellerów
Rok wydania 1995
ISBN 83-7079-353-3
Ilość stron 478
Wyzwania czytelnicze poprzedniego miesiąca - Book Trotter i Z Literą w Tle zaowocowały wyborem powieści Moravii "Rzymianka" Przyznam, że chciałam przechytrzyć siebie i jedną książką załatwić dwa wyzwania. Pobieżna lektura pierwszych stron utwierdziła mnie w przekonaniu, że będzie łatwo i przyjemnie, a jednocześnie ambitnie, bo Moravia wielkim pisarzem był.
Bohaterka powieści Adriana, to młoda piękna dziewczyna . Wraz z matką żyją biednie, matka dorabia szyciem bielizny, Adriana pozując malarzom. Obie mają marzenia: Adriana, że będzie wieść skromne, spokojne życie z mężem u boku i dziećmi; matka zaś, że żyć będą w dobrobycie, bo uroda Adriany to kapitał. Na pewno znajdzie się jakiś bogaty, jeśli nie mąż, to sponsor. Szybko się okazuje, że marzenia zarówno jednej jak i drugiej z pań legły w gruzach. Adriana lokuje swoje uczucia nie tam, gdzie trzeba. Życie się komplikuje, dziewczyna zaczyna wychodzić na ulicę i zarabiać jako prostytutka. Perypetie mnożą się jak w rodzinie Carringtonów*. Są przestępcy, jest morderstwo, kradzieże, działalność konspiracyjna przeciw Mussoliniemu, są spiskowcy, są zdrajcy, policjanci i miłość.
Całość opowiedziana przez Adrianę, naiwną, łatwowierną. Sposób opowiadania jest tak denerwujący, że zniechęca do czytania. Może na tym polega meisterstuck pisarstwa Moravii? Wiarygodny bohater, denerwujący, z wadami, z prymitywnym myśleniem?
Nie wiem, ja w każdym razie z trudem przedzierałam się przez naiwne zwierzenia Adriany. Kilkakrotnie książkę odkładałam, by znów do niej wrócić i zarzekać się, że nigdy więcej Moravii. W każdym razie nieprędko. Lektura okazała się ani łatwa, ani przyjemna, a czy ambitna? Fachowcy twierdzą, że
Alberto Moravia to wielce znaczące nazwisko w literaturze włoskiej. W każdym razie bardzo popularne, jego dzieła były wielokroć filmowane.
Książka przeczytana z dużym poślizgiem w ramach październikowych wyzwań:
I Tydzień bez Nowości:
* Telewizyjna opera mydlana "Dynastia", najsłynniejszy serial telewizji amerykańskiej, w Polsce emitowany przez TVP1 w latach 1990 - 1993. W serialu jedno nieszczęście goniło następne, pojawiło się nawet UFO ( dziękuję Honoracie za przypomnienie )




