Aneta Borowiec - Wilczyce
Wydawnictwo Agora SA
Rok wydania 2012
ISBN 978-83-2668-0779-4
Ilość stron 319
.Mało u mnie było w księgozbiorze literatury kobiecej. Pod koniec ubiegłego roku przetoczyła się fala krytyki na jej temat, a to za sprawą jednego z literatów-malkontentów. Literaturze babskiej oberwało się srodze a i babskim czytelnikom - takoż. I powiem szczerze, że od tej pory baczniej przyglądam się babskim książkom i zebrałam już ich sporą kolekcję.
Z przekory i w myśl powiedzenia - na złość mamie odmrożę sobie uszy, bo chyba warto wiedzieć, co wywołuje takie frustracje literata i dziki atak na kobiecą twórczość. Wśród nazwisk wymienionych alfabetycznie w owym tekście nazwiska Anety Borowiec nie było, więc drogie czytelniczki, możecie śmiało książkę czytać.
Natalia, pod wpływem gęstej atmosfery w rodzinnym domu, wyprowadza się do odziedziczonego po babci mieszkania. Z matką utrzymuje bardzo chłodne stosunki, łącznikiem z rodziną jest ojciec, który kocha Natalię, ale bardziej Marię - swoją żonę. Ale Natalia nie narzeka. Ma narzeczonego, z którym chce ułożyć sobie życie; przyjaciółkę Alicję, krąg koleżanek i niezłą pracę. No i rodzinę, na której wsparcie może liczyć (wyłączając Marię). I tak jak w życiu, nie wszystko może być piękne. Jej związek z Tomaszem rozpada się, a to za sprawa jednej z koleżanek - Joanny, której Natalia intuicyjnie nie znosi. Zwrotów w akcji jest więcej i to zaskakujących, nawet szokujących, ale to nie w tym siła powieści. Czym innym broni się powieść.
Po pierwsze - świetnie zarysowane postacie - chłodna i nieczuła Maria, babka Wanda - ciepła i kochająca, Alicja - przyjaciółka Natalii szantażowana emocjonalnie przez matkę i borykająca się z nieudanymi związkami, no i Natalia - kochająca ojca, nienawidząca matkę, uwiązana przy Tomaszu. Słowem - galeria nietuzinkowych postaci.
Po drugie - język, którym autorka posługuje się sprawnie i pięknie, dlatego książka mnie uwiodła. Bo nie fabuła tu ważna , a styl i inteligencja. Przyznam, że okroiłabym fabułę z sensacyjności, ale pewnie zaprotestowałyby zwolenniczki porywających akcji.
No i samą autorkę darzę sympatią za miłość do Jane Austin i literatury środka, za Wysokie Obcasy, których jest redaktorem naczelnym.
Książkę polecam, bo książka babska w pozytywnym tego słowa znaczeniu - o kobietach i dla kobiet .
Za książkę dziękuję Agorze, choć początkowo sceptycznie odnosiłam się do prezentu. Przyznam, że "Wilczyce" to całkiem dobra literatura.
Książka przeczytana w ramach wyzwania czytelniczego:
- Trójka e-pik - książka o kobietach
- Polacy nie gęsi


