10 : 1 czyli jak opanować zakupoholizm książkowy

Dawno wpadłam na ten pomysł, ale nigdy nie udało mi się go zrealizować. Moją przypadłością jest bezrozumne kupowanie książek w ilościach przekraczających możliwości czytelnicze. Jeszcze raz spróbuję osłabić swoje zapędy w kupowaniu książek. Zatem, by kupić nową książkę, muszę najpierw przeczytać 10 "półkowników" z mojej biblioteczki. Trudne to do zrealizowania, ale spróbuję!
Ebooki
Hrabina Cosel
Papier



2 komentarze:

  1. Bardzo wysoko podniesiona poprzeczka! Ja próbowałam swego czasu według zasady jedna nowa książka - dwie przeczytane z dotychczasowego zbioru. Wersja "10 przeczytanych, dopiero potem jedna kupiona" zdecydowanie mnie przerasta... Powodzenia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I mnie przerosło, patrz nowa półka ;)

      Usuń

"Wskutek złych rozmów psują się dobre obyczaje" - Menander